Street art w Mahane Yehuda Market

Piątkowe późne popołudnie. Słońce chyli się ku zachodowi, a Jerozolima zaczyna powoli wyludniać się. Komunikacja miejska przestała jeździć, coraz mniej ludzi na ulicach. Mijamy Żydów odświętnie ubranych zmierzających w przeciwnym do nas kierunku – pod Ścianę Płaczu. To znak, że rozpoczyna się Szabat. My tym razem nie idziemy pod Western Wall, lecz zamierzamy zobaczyć wspaniały street art w Mahane Yehuda Market. Brzmi dziwnie?

street art yehuda market graffiti
Street art w yehuda market – graffiti autorstwa Solomona Souza.

Jakiś czas temu podobnie jak my w Szabat (święty dzień w judaizmie, w który należy odpoczywać i wystrzegać się jakiejkolwiek pracy) Berel Hahn spacerował wąskimi uliczkami Mahaneh Yehuda Market i nagle olśniło go – miał wizję. Zobaczył błysk wspaniałych barw, kolorowe obrazy, którymi był wypełniony cały lokalny targ oraz niezliczone ilości ludzi, którzy podziwiali tutejszy street art. Tak zrodził się pomysł, aby szary i pusty targ w Jerozolimie podczas trwania Szabatu, spróbować ożywić i nadać mu walorów artystycznych, aby przyciągnąć ludzi różnych wyznań.

Do swojej inicjatywy przekonał władze miasta, ludzi, sponsorów, a przede wszystkim Solomon Souza. Młody, 21 letni artysta z Londynu zabrał się do pracy. Wieczorem, po zamknięciu marketu, przy sztucznym oświetleniu pracował przez wiele nocy, aby kolejne dzieła sztuki ulicznej pojawiały się na żaluzjach w Mahane Yehuda Market. Przez około 2 miesiące powstało ponad 60 prac. Każda przepiękna, każda dopieszczona, każda wyjątkowa.
Motywy są związane z bardzo różnymi tematami. Często powstawały wspólne wizje projektu wraz z właścicielami poszczególnych stoisk. Graffiti wykorzystują motywy biblijne, zwierząt, ważnych osobistości. Solomon’owi i Berel’owi przyświecała tylko jedna zasada: efekt ma być na najwyższym artystycznym poziomie, ma inspirować innych.

W ciszy i spokoju przechadzamy się uliczkami Yehuda Market. Praktycznie oprócz nas nie ma tu nikogo. Cała wielka galeria sztuki na świeżym powietrzu jest dostępna tylko dla nas. Street art na wysokim poziomie. Będąc tu wcześniej na zakupach w zgiełku i tłumie, gdzie wszędzie leżało mnóstwo towaru, człowiek nie zauważył tych wspaniałych prac.
Bardzo mnie cieszy, że coraz więcej takich artystycznych street art miejsc pojawia się na całym świecie. Warto tu wspomnieć chociażby najdłuższą galerię sztuki w Sztokholmie czy murale w GeorgeTown, a także instalacje w Polsce. Niedługo sam Zacharevic ma stworzyć mural w Warszawie.
Jeżeli będziecie w Jerozolimie to koniecznie wybierzcie się tutaj po zachodzie słońca, najlepiej w Szabat, aby móc podziwiać wspaniały street art w Mahane Yehuda Market. Na pewno nie zawiedziecie się.street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti street art yehuda market graffiti

PS. Podróż do Izraela odbyła się w terminie 29.04-13.05.2015 roku. Zapraszam do zapoznania się z Nadia w Izraelu – zapiski z podróży, Nadia w Izraelu – zapiski z podróży  cz.2 oraz artykułem Izrael informacje praktyczne, który zawiera dużo pomocnych materiałów dla tych, którzy planują wybrać się do Izraela.

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u