kilka słów o nas, czyli Nadia, Aga i Łukasz

Tu Nadia, Aga i Łukasz Kędzierscy. Jesteśmy zwyczajną rodziną: pracujemy na etacie, do dyspozycji mamy tylko standardowe 26 dni urlopu wypoczynkowego, a Nadia chodzi codziennie do przedszkola. Jednak to co nas odróżnia od innych, to fakt, że staramy się wykorzystać niemal każdy możliwy wolny termin na aktywne podróże, które w całości sami organizujemy. Nie ma znaczenia czy są to tylko poranny plener o wschodzie słońca, krótkie weekendowe wypady za miasto, dłuższe wyjazdy w Polskę czy Europę, czy 3-4 tygodniowe wyjazdy do Azji. Nasz pomysł na podróżowanie jest prosty: 1-2 razy do roku jedziemy na dłużej i dalej, a pozostałości urlopu wykorzystujemy na okolice i krótsze wyjazdy.

O blogu

Blog podróżniczy Łukasz Kędzierski: podróże i fotografia to zapis samodzielnie zorganizowanych aktywnych podróży z aparatem, a także z małym dzieckiem, w bliskie i dalekie zakątki świata.

Znajdziecie tu artykuły związane z moją olbrzymią pasją jaką jest fotografia: wstawanie w środku nocy, aby wybrać się na wschód słońca, wspólnie zejdziemy pod ziemię, aby zobaczyć piękno jaskiń, zanurkujemy aby odkryć kolory podwodnego świata. Na naszym blogu podróżniczym pokazujemy także, że można podróżować z dzieckiem w bliskie i dalekie zakątki świata, że jest to łatwe, przyjemne i możliwe dla każdego. Wystarczy tylko chcieć.
Na blogu znajdziecie mnóstwo informacji praktycznych przydatnych do planowania swoich własnych podróży, opisy miejsc, które mogliśmy zobaczyć, potrawy, które mogliśmy spróbować i ludzi, których poznaliśmy w drodze. Z bloga dowiesz się jak zorganizować swój własny wyjazd do Azji, co według nas warto zobaczyć, a co można sobie odpuścić – choć zawsze powtarzamy, że najlepiej samemu wszystko sprawdzić.

Kim jesteśmy?

  • Nadia – dnia 3 września 2012 roku o godz. 18:50 zaczęła się nasza najważniejsza i największa podróż życia – nazwaliśmy ją NADIA. W międzyczasie zrodził się pomysł, aby pokazać, że podróżowanie z małym dzieckiem w europejskie, azjatyckie, a także polskie zakątki jest możliwe. Dlatego poszczególne etapy naszych podróży – tych dużych i tych małych – można śledzić pod nazwą Nadia w podróży.
  • Aga – wierna towarzyszka szalonych pomysłów swojej drugiej połówki. Głos rozsądku w podróżniczych rozważaniach i planowaniu. Nadworny szaman, który dogląda swojej rodzinki w potrzebie. Nad wyraz cierpliwa i wyrozumiała w stosunku do fotograficznych zapędów swojego męża.
  • Łukasz – miłośnik podróży z plecakiem i aparatem. Fotograficzna pasja zaprowadziła mnie w dalekie zakątki Azji, parków narodowych USA czy berberyjskich wiosek. Realizowałem materiały m.in. w Birmie, Indonezji, Kambodży, Malezji, Maroko, Sri Lance, Singapurze, Tajlandii, USA etc. Wspinaczka skalna, nurkowanie, jaskinie czy kanioning to moje zainteresowania, które pozwalają zobaczyć wiele europejskich miejsc dostępnych jedynie dla wybranych. Wszystko to musimy jakoś poukładać, aby dało się jak najlepiej wykorzystać nasze 26 dni urlopu w ciągu roku.
o nas
Rodzinka w komplecie: Nadia, Aga i Łukasz. Nynäshamn. Szwecja 2013 /fot. Paweł Macieszonek/

Jaki mamy styl podróżowania?

Wszystkie wyjazdy organizujemy na własną rękę. Kupujemy bilety, wybieramy interesujące nas miejsca, układamy w kolejności ze względu na prostotę przemieszczania się. Tak powstaje nasz „wstępny” plan, które na miejscu jest tylko wskazówką dla nas. Zatrzymujemy się w wybranym miejscu. Jeżeli podoba nam się, to zostajemy na dłużej, jak nam nie odpowiada dane miejsce, to wyjeżdżamy następnego dnia. Nic na siłę, bez pośpiechu, bez naglących terminów.
Preferujemy być tam, gdzie nie ma hoteli pięciogwiazdkowych, plastikowych leżaków, przewodników, biur podróży i całego turystycznego rozgardiaszu. Lubimy powolne poznawanie kultury, obyczajów, miejsc oraz najważniejsze – ludzi.

Podczas naszych podróży spotkaliśmy niesamowitych rybaków z nad Jeziora Inle Lake (Birma), chodziliśmy w kraterze wulkanu Kawah Ijen (Indonezja), snorkelowałem w okolicach Gili Trawangan, przyglądałem się pracy w kopalniach szafirów na Sri Lance, patrzyliśmy jak rośnie ryż na Bali, bulderowałem w Yosemite, pokonałem sporo kanionów Europy, nurkowałem w Dahab i na Filipinach, a na miesiąc miodowy wybraliśmy się do tajskiej dżungli, aby doświadczyć raftingu na bambusowej tratwie i zobaczyć jak żyją ludzie w górskich wioskach.

Następnie na świecie pojawiła się Nadia. Początki to podróże po Polsce, później niedalekie okolice: Szwecja, Czechy, Niemcy. Gdy Nadia miała 12 miesięcy, pojechaliśmy do Malezji i Singapuru, później w wieku 16-17 miesięcy zabraliśmy ją, aby pokazać Tajlandię i Kambodżę. Nadia, mając 2,5 roku, zobaczyła niesamowity Izrael i poplażowała w Chorwacji. Gdy miała 3,5 roku, poleciała z nami odkrywać przepiękne wyspy Filipin, a w międzyczasie zdobywała kolejne szczyty w ramach Korony Gór Polski. Filipiny tak bardzo się spodobały, że rok później znów na nich wylądowaliśmy, aby zobaczyć ich północe i zachodnie wyspy -> Nadia w podróży na Filipinach.
Uważamy, że spędzając aktywnie czas w podróży z małym dzieckiem, to najlepsze co może spotkać rodzinę. Jesteśmy ze sobą 24h na dobę, bez pracy, bez domowych obowiązków, bez przedszkola.

Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą z moim blogiem to zapraszam do kontaktu.

Mapa naszych podróży

Prezentacje, pokazy slajdów, wystawy

O naszych podróżach można posłuchać „na żywo” podczas prowadzonych przez nas prezentacji podróżniczych na spotkaniach, w klubach czy festiwalach, a także w radiu. Moje zdjęcia z podróży można zobaczyć na wystawach fotograficznych.

Kontakt

Jeżeli ktoś chce do nas napisać w jakiejkolwiek sprawie to kontakt znajduje się na podstronie kontakt.

Ciasteczka (cookies)

Zgodnie z wymogami nowelizacji ustawy o Prawie Telekomunikacyjnym z dnia 22 marca 2013 roku informuję, że blog www.lkedzierski.com używa ciasteczka (cookies), które są zapisywane na urządzeniach. Dodatkowo strona wykorzystuje Google Analytics (statystyki oglądalności) oraz wtyczki społecznościowe Facebook, Google+, Twitter, YouTube, które także mogą korzystać z ciasteczek (cookies).

PS. Zawsze lubiłem zestawienia i inne statystyki, zatem przekonałem się do zapisania moich podróżniczych lotów. Kto by pomyślał – trochę się tego nazbierało.
My Flightdiary.net profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u