Karkonosze w czerni i bieli

Karkonosze zimą są bardzo wdzięcznym tematem dla fotografa krajobrazu. Często występująca inwersja i przyjemne kolory na niebie pozwalają zarejestrować piękne kadry. Do tego śnieg i szadź przyjmują bardzo często ciekawe kształty, faktury i formacje, które warto utrwalić na czarno-białych zdjęciach.

Było zimno, wietrznie i temperatury nie rozpieszczały nas. Było mało snu, dużo chodzenia w temperaturach poniżej zera i było dużo wyczekiwania na odpowiednie warunki, aby zarejestrować dobre ujęcia. Było bardzo zimno, a zdjęcie rękawiczek choćby na chwilę powodowało kostnienie palców, a pomimo tego człowiek nadal czekał na światło, na to aż wielka chmura przewinie się przez grań i pokaże kawałek nieba. Jednak pomimo dosyć niesprzyjającej pogody, która chciała nas wywiać z grani Karkonoszy, która powodowała, że filtry i przednia soczewka obiektywu często pokrywała się cienką warstwą lodu, to teraz w domowym zaciszu miło wspominam tamte chwile. Pomimo że trzeba było chronić sprzęt przed warunkami meteorologicznymi, że wszystko pokrywało się szronem, że człowiek przestępował z nogi na nogę tylko po to, aby było, choć trochę cieplej, to było warto stać, marznąć i czekać.
Wcześniej pokazałem Wam galerię zdjęć z Karkonoszy utrwalonych nocą pokazującą piękno nocnych Karkonoszy zimą. Dodatkowo przygotowałem zestawienie ujęć pokazujących jak Karkonosze budzą się ze snu i wstaje nowy dzień. Jeżeli jeszcze nie widzieliście tych galerii, to serdecznie zapraszam, bo uważam, że jest, na czym oko zawiesić.
Tym razem chcę Wam pokazać Karkonosze w zupełnie innej odsłonie. Bardzo rzadko decyduje się prezentować czarno-białe zdjęcia krajobrazowe. Nie zawsze one mi pasuję, nie zawsze oddają to, co chciałbym pokazać. Tym razem sądzę, że Karkonosze pięknie się prezentują w czarno-białej odsłonie z fakturą śniegu, zasp, drzew i smugami pozostawionymi przez wiatr. Dzisiaj chcę Wam pokazać Karkonosze zimą na czarno-białych zdjęciach, gdzie kolor nie rozprasza widza, gdzie można ujrzeć piękno naszych gór w zupełnie innej, niecodziennej odsłonie.
Mam nadzieję, że poniższe zestawienie zdjęć również przypadnie Wam do gustu, a może nawet wpłynie na weekendowe plany i wybierzecie się w góry? Dajcie znać czy Wam się podoba poniższa galeria Karkonoszy zimą na czarno-białych zdjęciach.
karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą

karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą karkonosze zdjęcia czarno-białe black and white photography góry zimą

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u