Jaskinie w Słowenii: jaskinia Mačkovica

Jaskinia Mačkovica ma 1280 metrów długości i zaledwie 51 metrów głębokości. Pomimo tak niewielkich, jak na jaskinię w Słowenii rozmiarów, w swoich wnętrzach posiada Wielką salę o kubaturze ponad 30.000 m3. Robi wrażenie.

Dokładnie 8 lat temu parkowaliśmy w tym samym miejscu co obecnie, czyli na leśnej drodze, z której jest kilka minut podejścia do otworu jaskini Mačkovica. Przebraliśmy się w jeszcze suche kombinezony i ochoczo pomaszerowaliśmy do otworu.
Dosyć duży korytarz wprowadził nas do małej sali zwanej Mala Dvorana, gdzie zaczęła się nasza tegoroczna przygoda z jaskiniami Słowenii. Malownicze nacieki, ciekawe stalaktyty i stalagmity skutecznie zatrzymały nas na dłużej.
Rozstawiam statyw, montuję aparat i spoglądam przez wizjer. Teraz pora na moich klubowych kompanów. Rozstawiają się po całej sali, każdy ma określoną rolę podświetlenia sufitu, korytarza czy nacieków. Dobieram odpowiednie parametry naświetlenia i rozpoczyna się magiczne odliczanie, które będzie nam towarzyszyło podczas całego wyjazdu. „Trzy, czte i … ry” samowyzwalacz odliczył dodatkowe 2 sekundy i matryca aparatu zaczęła rejestrować piękne wnętrze jaskini. W trakcie naświetlania wszyscy statyści wstrzymywali oddechy, aby para z ust nie zaburzyła zdjęcia oraz musieli stać nieruchomo i doświetlać rejestrowaną scenę. Po skończonym procesie, szybkie sprawdzenie efektów na wyświetlaczu i spojrzenie na histogram. Aby solidaryzować się z ekipą, pomimo, że stałem poza kadrem, to też wstrzymywałem oddech i starałem się nie poruszać.
Śmiechu i zabawy było wiele zwłaszcza, gdy naświetlenie trzeba było kilka razy powtórzyć, bo to ktoś się poruszył lub źle świecił, z ciemności jaskini w kadrze wyłonił się fragment, który źle wyglądał itd. Generalnie powodów tzw. dubli mogło być nieskończenie wiele. Koniec końców padało magiczne „mamy to!” i szliśmy w inny rejon jaskini.
Jaskinia Mačkovica jest dosyć niepozorna – przestronne korytarze, kilka ciekawych miejsc z naciekami oraz olbrzymia sala na końcu (Velika Dvorana), z której odchodzi błotny korytarz (Blatini Rov, czyli Błotny Rów). Miejsc, gdzie człowiek z aparatem może zatrzymać się na bardzo długo jest wiele. Jednak nie chodziło nam o wyczyn, nie mieliśmy sportowego zacięcia – po prostu miało być ładnie i przyjemnie, a warunki w jaskini Mačkovica są bardzo sprzyjające – jest zdecydowanie cieplej niż w jaskiniach tatrzańskich i dzięki temu nie ma zbyt dużo unoszącej się pary, więc i zdjęcia łatwiej się robi.
jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica

Pod koniec wizyty w jaskini Mačkovica wpadliśmy na pomysł wsparcia naszej klubowej koleżanki Gochy, która postanowiła, że chce samotnie, bez wsparcia z zewnątrz, zdobyć Biegun Południowy. Kilkanaście minut później udało nam się stworzyć zdjęcia z pamiątkowym napisem „GOCHA GO! SOUTH POLE” zagrzewającym do walki, które jeszcze przed lotem na Antarktydę wysłaliśmy elektronicznymi łączami. Trzymamy mocno kciuki za powodzenie akcji, gdyż bardzo chcemy mieć w klubie pierwszą Polkę, która dokona takiego wyczynu. Obecną pozycję Gochy i tego jak jej idzie na wyprawie marzeń można śledzić na jej stronie samotnienabiegun.pl

jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica
W ramach wspieranie Gochy – postanowiliśmy coś napisać – GOCHA GO! SOUTH POLE
jaskinie w słowenii mackovica Mačkovica
W ramach wspieranie Gochy – postanowiliśmy coś napisać – GOCHA GO! SOUTH POLE

A tak powstawał nasz napis:
PS. Wyjazd, którego celem było zobaczenie jaskiń w Słowenii (Kriżna Jama, Mačkovica , Vrania, Skednena, Najdena, Logarcek, Planinska Jama, jaskinie Szkocjańskie) , odbył się w terminie 10-14 listopada 2016.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u