włochy

włochyWłosi maja olbrzymie szczęście do swojego kraju. Jest on bardzo urozmaicony. Przepiękne wysokie Alpy, interesujące tereny do uprawiania wspinaczki skalnej, liczne rejony kanioningowi, doskonała kuchnia i dobre włoskie wino. Do tego jednym tchem można wymienić piękne malutkie, średniowieczne miasteczka, liczne zabytki, wspaniałe krajobrazy Toskanii i historyczne miejsca, wszystko to zachęca do odwiedzin Włoszech.
Odwiedziliśmy Włochy wielokrotnie, jednak nadal nie widzieliśmy wszystkiego, co chcieliśmy. Jesteśmy zauroczeni tym krajem, jego możliwościami i pysznym jedzenie. Na pewno będziemy tu powracać, bo warto. W naszych relacjach z podróży po Włoszech znajdziecie dużo informacji praktycznych, cen, miejsc wartych odwiedzenia.

panorama san gimignano

Kto ma ochotę na dobrego loda? Tylko lody z San Gimignano…

Znajdujemy się w malowniczym, malutkim miasteczku położonym w Toskanii. Wybrukowane, wąskie uliczki ostro pną się pod górę. Powoli zmierzamy w stronę Piazza della Cisterna (jeden z głównych placów, na którym znajduje się XII wieczna cysterna). Kamienice wybudowane z naturalnego budulca dają poczucie lekkiego chłodu w ten gorący dzień. Większość okiennic jest zamknięta, aby ochronić przed palącym słońcem. Całość atmosfery sprzyja, czytaj więcej >>>

panorama kanion ania

Kanioning we Włoszech – Kanion Ania

Na koniec wyjazdu wybraliśmy coś bardzo łatwego, czyli kanion Ania. Cała nasza wycieczka była łatwa, bez nastawiania się na wyczyn, czy sportowe zacięcie – po prostu rodzinne wakacje we Włoszech z elementami kanioningu. Kanion Ania – dojazd Jedziemy z Lucca drogą SS12 w stronę Chifenti, gdzie skręcamy w lewo w drogę SS2 i kierujemy się na Barga. W miasteczku Formaci czytaj więcej >>>

panorama kanion pili

Kanioning we Włoszech – Kanion Pili (Rio delle Pili)

Po problemach natury formalnej związanej z koniecznością posiadania odpowiedniego zezwolenia wydawanego przez władze parku do kanionu Marianna (przynajmniej dzień wcześniej trzeba złożyć podanie np. w Lucca) przenieśliśmy się na drugą stronę drogi i pojechaliśmy do kanionu Pili. Kanion Pili – dojazd Jadąc z Lucca drogą SS12 kierujemy się w stronę Abetone i Chifenti. Jedziemy wzdłuż rzeki Serchio do Barga, gdzie czytaj więcej >>>

panorama kanioning kanion albola

Kanioning we Włoszech – kanion Albola

Rejon znany z poprzednich wyjazdów. Zostało tu małe co nieco, zatem na pierwsze wyjście coś bardzo rekreacyjnego, a mianowicie kanion Albola. Kanion Albola – dojazd Z Riva del Garda kierujemy się drogą SS240 w kierunku Lago di Ledro. Jedziemy do wioski San Giacomo. Koło kościoła znajduje się malutka zatoczka na max. 3 samochody, gdzie możemy zaparkować. Niestety nie było miejsca, czytaj więcej >>>

panorama monte rosa

Monte Rosa – powrót do doliny Aosty (Alagna Valsesia)

Pobudka jak zwykle wcześnie, lecz dzisiaj mamy większego spręża, bo po pierwsze schodzimy w dół do doliny Aosty do urokliwego miasteczka Alagna Valsesia, a po drugie musimy zdążyć na ostatnią kolejkę. Niestety nie wiemy dokładnie, o której ona jest, a do pokonania jest trasa ze schroniska Gnifetti (3647 m. n.p.m.) do stacji kolejki, więc ładne parę godzin.Picie, jedzenie, pakowanie gratów, czytaj więcej >>>

panorama monte rosa zimą

Monte Rosa – zdobycie szczytu Piramide Vincent (4215 m n.p.m)

Obudziliśmy się około godz. 7:00. Nadal jesteśmy w schronie Bivacco Giordano. Ból głowy mniejszy, na tyle, że można zejść po szczeblach drabiny, aby wmusić w siebie coś do jedzenia. Musimy postanowić, co robimy, bo co prawda jest ładne słońce i całkiem niezła widoczność, lecz bardzo mocno wieje.. Prognoza pogody wskazuje, że do południa ma być słaby wiatr 20-30 km/h i czytaj więcej >>>

panorama balmenhorn

Monte Rosa – wejście na Balmenhorn (4167m n.p.m.)

Udało się dzisiaj wyruszyć o godz. 9 rano. Zaraz po zejściu za malutką kapliczką, założyliśmy rakiety śnieżne, bo w nocy napadało mnóstwo świeżego śniegu i każdy krok wiązał się z mniejszym bądź większym zapadnięciem. Nasza droga z schorniska Gnifetti (3647 m. n.p.m.) w kierunku szczytu Balmenhorn, gdzie jest Bivacco Giordano (4167 m. n.p.m.) wiedzie lodowcem, więc oczywiście idziemy związani: pierwszy czytaj więcej >>>

panorama monte rosa gnifetti

Monte Rosa zimą – schronisko Gnifetti (3647 m n.p.m.)

Minęła noc w schronisku Gnifetti (3647 m. n.p.m.). Pobudka dzisiaj trochę później, bo coś tam po godz. 6:00. Łeb boli, lecz trzeba wyjść z ciepłego śpiwora, założyć puchówkę, pójść po śnieg, załatwić potrzebę fizjologiczną, czyli standardowy poranek. Plan jest taki, aby spakować się na 3 noclegi: czyli jedzenie, batony i ciuchy. Część rzeczy możemy zostawić tutaj, aby odciążyć plecaki. Trzeba czytaj więcej >>>

panorama monte rosa

Monte Rosa: podejście do schroniska Gnifetti (3647 m. n. p.m.)

W nocy było całkiem ciepło, tylko kilkanaście stopni poniżej zera. Jesteśmy w rejonie Monte Rosa zimą, a to już nie przelewki. Jedyny dyskomfort to fakt, że trzeba spać z ustami na zewnątrz, tak, aby wydychać powietrze poza śpiwór, bo inaczej zaraz nam zamarznie i już nie będzie przyjemnie. Do tego nie wiem, czemu nos kompletnie się zapycha, co nie ułatwia czytaj więcej >>>

panorama monte rosa

Monte Rosa – zaczynamy od Punta Indren (3260 m. n.p.m.)

Jest zima. Jesteśmy w rejonie Monte Rosa (najpotężniejszy masyw górski Alp położony na pograniczu Włoch i Szwajcarii), czyli tzw. „łatwe” czterotysięczniki. Pobudka, jak to bywa w górach, przed wschodem słońca. Zwijamy nasz obóz, który poprzedniego wieczoru rozbiliśmy na miejskim parkingu w Alagna Valsesia, gotujemy śniadanko, herbatę, zwijamy klamoty, wrzucamy cholernie ciężkie wory na nasze barki i kierunek wagoniki kolejki linowej. czytaj więcej >>>

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u