USA 2004

Dzień: [prolog] [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII] [XIX] [XX] [XXI] [XXII] [XXIII] [XXIV] [XXV] [epilog]

DZIEŃ 10: San Diego - ZOO, 09/24/2004

Postanowiliśmy, że odwiedzimy podobno największe i najładniejsze zoo na świecie, czyli San Diego Zoo. Bilety są drogie, lecz dzięki Kenne'mu kupiliśmy jakieś specjalne wersje dla pracowników i zapłaciliśmy za nie 24$ za każdy. W bilet była wliczona przejażdżka SkyFari, wycieczka z przewodnikiem po zoo i jeszcze coś tam. Zaoszczędziliśmy dosyć dużo.

2004 usa trip, łukasz kęda kędzierski

2004 usa trip, łukasz kęda kędzierski

No tak zoo jest na prawdę ogromne. To nie tak jak we Wrocławiu, że idzie się i idzie i ogląda zaspane, wyleniałe zwierzęta w klatkach wystawionych na słońce. Dookoła jest mnóstwo zieleni. Nietypowe i niespotykane drzewa, bananowce, papaje, palmy... i inne roślinki, o których nie mam pojęcia. Zwierzęta wyglądają jak na obrazku, wyszczotkowane, czyste, śliczne i skore do życia i zabawy. Do tego wybiegi są ogromne i czasami klatki są tak wielkie, że ma się wrażenie, że ich nie ma. Jest też bardzo dużo takich klatek, że się wchodzi do środka i ptaki latają dookoła ciebie. Po prostu czujesz się jak w dżungli.

2004 usa trip, łukasz kęda kędzierski

Przed wizytą w zoo rozmawialiśmy z ludźmi i opinie były że jest to rewelacyjne miejsce , lecz trochę przereklamowane ze względu na misie panda. Nie zgadzam się w 100%. Misie są po prostu super. O ile się nie mylę to są trzy: mama i dwoje dzieci. Są takie słodkie. Do tego niewiele zoo na świecie ma w posiadaniu tego rodzaju misie, z prostego powodu. Pieniądze. Miesięczne utrzymanie misia kosztuje 1000000$. Podobały mi się także koala, które spały, lecz one to robią całe życie. Takie słodziutkie. Największe wrażenie na mnie zrobiło jednak akwarium z hipopotamem. REWELACJA. Ogólnie zoo jest położone na terenie pagórkowatym, więc jest gdzie chodzić. W niektórych miejscach są specjalne chodniki ruchome lub innego rodzaju ułatwienia w poruszaniu się. Oczywiście po terenie zoo jeżdżą także darmowe busy, które na pewno ułatwiają przemieszczanie się. Ze wschodu na zachód i w druga stronę można wziąć sobie SKY FARI , czyli kolejkę. Jak miałbym dodatkowo zapłacić za nią, to nie polecam, bo nic specjalnego. Widzi się jedynie teren zoo z góry, ale przynajmniej szybko można przemieścić się z jednego miejsca na drugie. Wzięliśmy także sobie Bus Guided Tour, który także mieliśmy wliczony w bilet. Sądzę, że za to warto dopłacić, bo można dużo dowiedzieć się o historii zoo oraz o tym, co można w nim zobaczyć. Najlepiej jest wziąć na samym początku wycieczkę z przewodnikiem , a później samemu pokręcić się po terenie zoo, będąc już zorientowanym co gdzie jest i co się tak naprawdę ogląda.

2004 usa trip, łukasz kęda kędzierski

2004 usa trip, łukasz kęda kędzierski

Zoo robi ogromne wrażenie. Mimo, że bilet trochę kosztują, warto za nie zapłacić. W San Diego można również zobaczyć Sea World, który też jest podobno niezły, lecz wejście kosztuje 50$, więc my odpuściliśmy. Za drugim razem na pewno będę chciał wejść i zobaczyć ten morski świat.

strzala-lewa strzala-prawa