![]() |
Dzień: [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII-IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII-XIX] [XX] [XXI-XXII] [porady]
Dzień 1 Podróż Lwów - Symferopol 06/09
Po noclegu u Sławka (znajomy Agi rodziców) zaraz koło konsulatu polskiego, przyjechał po nas facet, który kupił nam bilety i aby nie było żadnych problemów zawiózł nas na stacje. Koszt naszego biletu to 74,26Hr (hrywien) od osoby w jedną stronę.
Pociąg punktualnie 0 9:42 czasu ukraińskiego odjechał ze stacji w stronę Symferopola. Każdy wagon ma swojego konduktora, a do tego cały pociąg ma jeszcze jednego szefa. Bilety mieliśmy kupione w klasie typu, kupiejny czyli przedział z czterema miejscami leżącymi. Pod dolnym łóżkiem jest miejsce na bagaż, tzn. dwa plecaki średnio wypakowane wejdą.
Pani konduktor przyszła na początku naszej podróży, skasowała bilet (przedarła) schowała do swojego kajecika i zapisała gdzie nas trzeba obudzić. Zaproponowała pościel (6Hr) i herbatę (1Hr). W czasie podróży kręci się facet jak u nas oferującą wodę, słodycze.... W przedziale mamy jeszcze dwie pasażerki: pani geolog i tłumacz angielskiego. Pierwsze wrażenie dotyczące pociągu i komfortu jazdy: wygodniej niż u nas, mniej trzęsie, lecz nie można otworzyć okien, bo w pociągu jest niby klimatyzacja, tzn. nawiewy, oraz muzyka w całym wagonie. Całe szczęście możne ją wyłączyć w swoim przedziale.
Przebieg podróży to na zmianę czytanie, rozmowa z pasażerami, leżenie, spanie i picie wódki. Nie wiedziałem, że można rozmawiać non-stop przez około 10 godzin. Niestety a może stety nasze współpasażerki potrafiły tak, - że je buzie nie bolały.
Przygotowanie sobie posłania, tzn. patent taki jak w stanach, że ma się 2 prześcieradła. Jedno służy do położenia na materacu, a drugim się przykrywasz i na to dajesz koc jak będzie za zimno. Łóżko trochę za krótkie, lecz ogólnie daje rady. Powoli zasypiam.
Aha Aga już dawno śpi.

-nowości


