2005 Krym

Dzień: [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII-IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII-XIX] [XX] [XXI-XXII] [porady]

Dzień 6 Bakczysaraj - Eski-Kermen 11/09

Postanowiliśmy, że dzisiaj pojedziemy razem z poznanymi dziewczynami do Eski-Kermen. Sądzimy, że w 4 osoby będzie się trudniej zgubić, zwłaszcza, że wieczorem dnia poprzedniego miejscowy przewodnik - Vitalik, rozrysował nam mapkę i wyjaśnił szczegóły znalezienia drogi oraz opowiedział kilka legend.

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Rano zwarci i gotowi (oczywiście po 3 naleśnikach na śniadanie) uderzyliśmy na marszrutkę, która dowiozła nas na dworzec kolejowy i autobusowy. Stamtąd pojechaliśmy o godzinie 9:10 autobusem do Zaliesnoje.

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Ani na podstawie przewodnika, ani wskazówek od Vitalika, nie mogliśmy znaleźć drogi. Kręciliśmy się w miejscu, po płaskowyżu, polach lasach. Wreszcie wróciliśmy do wioski i po długich rozmowach z autochtonami, znaleźliśmy drogę, która po 40 minutach zaprowadziła nas do źródełka. Jest tak, że trzeba po wyjściu z autobusu skręcić w drogę w wioskę (za sklepem po przeciwnej stronie wiaty autobusowej). Po minięciu po prawej strony dużego głazu, idziemy lekko pod górkę przez opuszczony dom do drogi,która wyprowadza nas z wioski. Mijamy po prawej stronie konstrukcję metalową, jakby silos, zbiornik na wodę, idziemy dalej prze pola i lasy cały czas po prawej stronie mamy skały. Po około 40 minutach dochodzimy do źródełka i tam odbijamy w prawo, aby po 15 minutach mijając pana, który sprzedaje miód (ma swoją działkę) podchodzimy pod Eski-Kermen.

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Na samym początku, jeszcze przed wejściem na płaskowyż znajduje się mała świątynia z freskami w środku. Jest ona zamknięta, lecz czasami warto poczekać trochę, bo nam udało wejść się do środka. Czasami pojawia się tam pan z kluczem. Samo zwiedzanie jest super. Mnóstwo pieczar, domostw. Jest tu cały kompleks: domy, świątynie, pomieszczenia gospodarcze, wszystko wykute w skale. Jest to dosyć rozległy teren, a do tego widoki są przepiękne.

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Na końcu domostw znajduje się 25 metrowa studnia. Można do niej zejść po wykutych schodach ( trzeba uważać, bo są śliskie, lecz nie niebezpieczne jak opisuje przewodnik). Na samym dole znajduje się mała pieczara i korytarz z wodą, więc przyda się latarka, aby nie wejść do niej. Niestety ja wlazłem!!!

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Po całym zwiedzaniu, które zajmie przynajmniej kilka godzin, zależy od tego czy ktoś chce wszędzie zajrzeć, a warto, bo na samym początku, w dwóch pozostałościach świątyń, można znaleźć freski zniszczone przez komunistów, jak mówią miejscowi, zejść do Ternowki. Tam znajduje się bar i przystanek busów. Można oczywiście wrócić tą samą drogą, którą przyszliśmy do Zaliesnoje - i ten wariant wybraliśmy.

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Okazuję się, że ostatni bus, który odjeżdżał koło 18:30 z Ternowki, był tak załadowany, że nie zatrzymał się koło nas. Całe szczęście, że cztery dziewczyny późno chciały dojechać z Bakczysaraju do Mangup-Kale i w drodze powrotnej bus nas wziął.

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Krym 2005 łukasz kęda kędzierski

Na kolację, wspaniały płow z wołowiną.

Następny dzień Następny dzień