2005 Picos de Europa

Dzień: [prolog] [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII] [XIX] [XX] [XXI] [XXII] [XXIII] [XXIV] [XXV] [XXVI] [XXVII] [epilog]

Dzień 9: A3 - 09/08/2005

W nocy wiało dosyć mocno, lecz nic z namiotem się nie stało. Obudziło nas słońce dobijające się przez otwarte wejście. Znowu wstaliśmy ostatni, ponieważ nie mamy zegarka.

Plan jest prosty: śniadanie, obiad i wyjście do A3 w celu dokończenia poręczowania i poszukania dalszej drogi do zdobycia głębokości, Jakby nie było jest to moje pierwsze wyjście do hiszpańskiej dziury, więc na pewno będzie ciekawie.

2005 picos de europa, łukasz kęda kędzierski

Skład wyjścia:

Pewnie trochę nam to zajmie, lecz ogólnie czuć podniecenie w powietrzu. Jakby nie było jest to pierwsze wyjście eksploracyjne w moim życiu.

Coś nam trochę to nie wyszło. PO zjeździe jakiś 150 metrów Zbychowi odnowiła się kontuzja z domu i dla bezpieczeństwa zespołu postanowiliśmy wracać na powierzchnię. Głębokość bardzo szybko się zdobywa, ponieważ są tu same zjazdy. Nie wspomnę nawet o odcinku 40 metrowym, na którym jest lina 9 (rękawice dziurawi w mak). Wychodzenie zajęło nam trochę.

2005 picos de europa, łukasz kęda kędzierski 2005 picos de europa, łukasz kęda kędzierski

2005 picos de europa, łukasz kęda kędzierski

Jako, że wyszliśmy w ładną pogodę i do zachodu jeszcze trochę było czasu, więc droga powrotna wiodła przez system A1-A31 i kilka innych znacznie mniejszych otworów. Dobrze, że są kopczyki, bo pojawiła się mała mgła, a one ułatwiają bardzo znalezienie drogi na bazy.

Poprzedni dzień Następny dzień