Londyn 2008

Weekend w Londynie. 27.11-1.12.2008

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Dobrodziejstwo tanich linii lotniczych pozwala zrealizować nasze kaprysy. Mam ochotę polecieć na weekend do Londynu -> wcześniej, aby zrealizować zachciankę trzeba było wydać dużo kasy na bilet, a teraz wystarczy przeszukać wirtualną sieć, wybrać interesujący nas lot (59 zł/os) i po niecałych dwóch godzinach znajdujemy się w deszczowej stolicy Anglii. Prawda, że łatwe? No tak zapomniałem jeszcze o drobnym szczególe -> trzeba przekonać żonę, lecz informacje od koleżanek o wspaniałych przedświątecznych promocjach w TK-Maxx czy Primark, potrafią czynić cuda.

Teraz tylko musimy znaleźć kasę http://www.terravision.eu/ aby dostać się z Stansted Airport do London Victoria. Trochę zimno no i oczywiście pada -> czyli w sumie tego się spodziewaliśmy. Dalej jedziemy do naszych znajomych, u których pomieszkamy. Agnieszka i Przemek (http://www.szamrok.com/)-> jeszcze raz, wielkie dzięki za gościnę.

Londyn jest wielkim miastem, pełnym kolorowych świateł i mieszanki kulturowej. Nie sposób przejść ulicą, aby nie usłyszeć innego języka niż angielski. W tak krótki czas zobaczymy tylko kawałek tego tętniącego życiem miasta, lecz sądzę, że warto.

Przed przyjazdem oczywiście musiałem poszukać i mniej więcej zaplanować pobyt w stolicy. Co mnie uderzyło to ogrom pierwszorzędnych atrakcji, za które nie trzeba nic płacić. Czyż nie jest to dziwne? Kraj, w którym zarabia się dużo więcej niż w Polsce, a większość ciekawych miejsce, gdzie człowiek może pójść z całą rodziną, aby w miły, ciekawy i przystępny sposób edukować się lub zaznać kultury przez wielkie "K" jest za darmo. U nas, aby spędzić weekend z całą rodzinką w muzeum trzeba wydać trochę kasy. Czyżby tutejsi ludzie, którzy sprawują władzę, wiedzieli, że społeczeństwo powinno mieć łatwy dostęp do historii, nauki, kultury? Ach szkoda gadać...

Jest kilka miejsc, które nie wypada nie odwiedzić podczas pobytu, zatem zaczynamy włóczęgę.

Museum of Natural History, http://www.nhm.ac.uk/

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Wspaniałe miejsce, któremu koniecznie trzeba poświęcić więcej czasu. Wiele ciekawych wystaw dotyczących wszystkiego, co jest związane z naturą, człowiekiem i życiem na ziemi. Dosyć duża sala wypełniona kośćmi dinozaurów z jednym "żywym" Tyranozaur Rex robi ogromne wrażenie. Wszystko ładnie oznaczone, opisane z licznymi multimedialnymi prezentacjami. Kolejne sale wypełnione ssakami, owadami, ptactwem, rybami itd. Jest, co oglądać. Przechodzimy dalej, aby oglądać minerały, diamenty, kamienie, doświadczamy trzęsienia ziemi, oglądamy jak powstaje fala tsunami, tajfuny, jesteśmy świadkami erupcji wulkanu itd. Jest tego naprawdę dużo, a wszystko zaprezentowane w bardzo przystępny sposób.

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Porównując to muzeum z jego nowojorskim odpowiednikiem to jednak jest trochę mniejsze a "eksponaty" są trochę bardziej natłoczone w salach, lecz tak czy tak jest to miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć i poświęcić mu przynajmniej pół dnia. Wybierając się z dziećmi na pewno miło spędzimy cały dzień.

Museum of Science, http://www.sciencemuseum.org.uk/

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Miejsce gdzie koniecznie trzeba być, jeżeli ktoś ma ochotę pobawić się eksponatami, pograć w gry, zobaczyć historię medycyny, polecieć w kosmos, podziwiać maszyny latające itd. Kilkupiętrowy budynek wypełniony różnymi eksponatami. Nie ma, co tu wiele pisać - w skrócie zabawy i zwiedzania na cały dzień (oczywiście za free).

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski


Tower Bridge, http://www.towerbridge.org.uk/

Zachód słońca chcieliśmy spędzić w okolicach jednej z głównych wizytówek Londynu, czyli mostu zbudowanego w stylu wiktoriańskim położonym zaraz obok Tower of London. W 1872 roku parlament angielski uchwalił ustawę o budowie drugiego mostu przez Tamizę. Architektem był Horace Jones, który zastosował bardzo modną w tamtym czasie technologię: stalowy szkielet obłożony kamieniem w stylu neogotyckim. Budowa została zakończona w 1894 roku.

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Jest to most zwodzony posiadający 2 wieże połączony kładkami dla pieszych zawieszonymi 34 metrów nad ulicą i ponad 44 metry nad poziomem rzeki. Środkową część wypełniają 2 zwodzone przęsła, które umożliwiają wpłynięciu statkom oceanicznym do wysokości 40 metrów. Dawniej most był bardzo często podnoszony (ponad 6000 rocznie) natomiast obecnie zaledwie 400 razy do roku. Wymiary: wysokość: 60 m, długość: 244 m.

Piccadilly Circus, Regent Street, Oxford Street

Warto udać się tu wieczorem, ponieważ, wtedy najsłynniejszy londyński neon firm Sanyo, McDonald's oraz Coca-Cola robi największe wrażenie. Znajduje się na skrzyżowaniu głównych ulic rozrywkowej części Londynu West End. Historycznie miejsce powstało w 1819 roku po skrzyżowaniu ulic z Regent Street. Obecnie jest to bardzo popularne miejsce spotkań londyńczyków.

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Wszędzie mnóstwo ludzi, ciężko rozstawić się ze statywem a jeszcze trudniej przejść przez ulicę. Wędrówka ulicami Oxford i Regent to prawdziwa droga przez mękę. Trzeba być szerokim w barach i szeroko rozstawiać łokcie, bo inaczej tysiące ludzi potrafi stratować człowieka (I nikt tu nie mówi "I'm sorry" ). Ulice, domy handlowe, drzewa, wystawy wszystko pięknie ustrojone przed świętami. Pomimo trudu przemieszczania się warto powłóczyć się trochę.

British Museum, http://www.britishmuseum.org/

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Kolejne ogromne miejsce warte odwiedzenia. Wystaw jest tu tak wiele, że trzeba sobie wybrać interesującą nas epokę lub region świata, aby przyjrzeć się dokładniej eksponatom. Po prostu jest tu wszystko: począwszy od starożytnej Grecji, Rzymu, Egiptu przez kultury azjatyckie (japońską, chińską, tajską, indyjską...) po Amerykę Środkową. Sądzę, że można tu spędzić tydzień i nie zobaczyć wszystkich dóbr, jakie mury tego budynku mają do zaoferowania.

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski


Big Ben

Gdy byłem mały jak ktoś zapytał mnie, z czym ci się kojarzy Londyn to pierwsze skojarzenie to ta budowla. Wieczorem koniecznie musiałem wybrać się w to miejsce.

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Po wielkim pożarze Pałacu w 16.10.1834 została rozpoczęta budowa wieży. Architektami byli Charles Barry i jego asystent Augustus W. Pugin. Wieża powstała na trzymetrowej grubości fundamencie o powierzchni 15 m2. Jest wysoka na 96,3 m, a sama tarcza zegarowa ma 5 metrów średnicy. Na wieżę można się dostać pokonując 334 stopnie spiralnych schodów.

Historia zegara jest bardzo ciekawa, bo projekt musiał spełniać wymogi konkursu, które opracował królewski astronom Sir George Airy. Podstawową wytyczną była precyzja zegara (co do sekundy) oraz synchronizacja czasu poprzez specjalne połączenie z obserwatorium w Greenwich (sprawdzane 2 razy dziennie). Zegar został zbudowany przez Edmunda Bekketa Denisona oraz firmę EJ Dent&CO w roku 1854. Tarcza zegara została zaprojektowana przez Augustusa Pugina i osadzona w stalowej ramie o średnicy 7 metrów, podtrzymującej 312 kawałków opalizującego szkła. Wskazówka godzinna mierzy 2,7 m, a minutowa 4,3 metra. Rzymskie cyfry maja po 60 cm wysokości. Na każdej tarczy widnieje napis Domine salvam fac reginam nostram Victoriam primam (Panie zachowaj naszą królowa Victorię I).

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Źródła historyczne dwojako podają skąd pochodzi nazwa dzwona. Jedna wersja mówi, że nazwa wywodzi się od imienia sir Benjamina Halla, głównego komisarza robót w 1858, natomiast druga wersja, że od imienia Benjamina Caunta, popularnego boksera wagi ciężkiej. Pierwszy dzwon ważył 16 ton i został wykonany w 1856 roku. Niestety pierwsze próby doprowadziły do rozpadu dzwony. Z zebranych kawałków odlano nowy dzwon ważący 13,5 tony. 31 maja 1859 roku pierwszy raz londyńczycy mogli usłyszeć jego dźwięk. Niestety z powodu zbyt dużego młota pękł i do dzisiaj nie został naprawiony.

London Eye , http://www.londoneye.com/

Zaraz obok Big Bena znajduje się ten wspaniały diabelski młyn. Zaprojektowany został przez Davida Marksa, Julię Barfield, Malcolma Cooka, Marka Sparrowhawka, Stevena Chiltona i Nica Baileya. Millenium Wheel (bo tak też nazywają go mieszkańcy) ma wysokość 135 metrów. Na okręgu znajdują się 32 klimatyzowane kapsuły pasażerskie, które obraca się z prędkością ok. 0,9 km/h. Pełen obrót trwa dokładnie 27 minut i 21-22 sekundy. London Eye nie zatrzymuje się w celu zabrania i wysadzenia pasażerów - niska prędkość pozwala na dokonanie tych czynności w ruchu.

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Otwarcia dokonał Premier Tony Blair dnia 31 grudnia 1999 roku. Koło nie pracowało aż do marca 2000 roku.

Epilog

Londyn 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sam Londyn to także piętrowe czerwone autobusy, charakterystyczne budki telefoniczne, czarne taksówki i wiele innych małych acz ciekawych rzeczy. Miasto jest ogromne, bardzo zakorkowane, zatem jeżeli ktoś się wybiera to nie pozostaje nic innego jak skorzystać z dobrodziejstw ludzkości i przemieszczać się metrem. Szkoda tracić czasu na autobusy czy taksówki. W wiele miejsc można dotrzeć na nogach, dzięki czemu możemy podziwiać ulice stolicy. Jak już pisałem w mieście jest mnóstwo ludzi, zamieszkuje tu ponad 8 mln, zatem czasami jest naprawdę tłoczno.

Reasumując, miejska dżungla jest naprawdę imponująca i nie sposób zobaczyć choćby każdą z ponad 32 dzielnic. Trzeba spędzić tu trochę czasu, aby w pełni zobaczyć ciekawe i interesujące miejsca i zakamarki Londynu. Na pewno tu wrócimy.

więcej zdjęć na fotoblogu