Sztokholm 2008

Sztokholm za 4 grosze...., 22-25.XI.2008

W sumie to nie planowałem tego wyjazdu, wyszedł tak właściwie przypadkiem. Jednego dnia znajomy dał mi cynk, że na stronach www.ryanair.com pojawiły się bilety za grosz. W pierwszej chwili nie chciałem w to uwierzyć, lecz znalazłem interesujący mnie lot, zapłaciłem za 2 bilety relacji Wrocław - Sztokholm - Wrocław 4 grosze i nie pozostało nic innego jak przygotować się do wyjazdu. Jakby, co to stracę 4 grosze.

Kupiliśmy przewodnik, przejrzeliśmy Gogle Earth, znalazłem na forum nikona, chłopaka, który mieszka w Sztokholmie od jakiegoś czasu i chciałem, aby pomógł mi wyszukać jakieś rozsądne lokum w tej całkiem drogiej stolicy Szwecji. Paweł był tak miły, że nocowaliśmy u niego cały pobyt. Jeszcze raz w tym miejscu: wielkie dzięki.

Sobota 22 listopada zaparkowaliśmy naszą cytrynę pod Faktory, przesiedliśmy się do autobusu 406 na lotnisko. Wszystko jak najbardziej ok.: lot jest, nasze boarding card są ważne, zatem to nie była jakaś podpucha. Jedynie, co niemile wspominam to panią ze służb celnych - nie pozwoliła zabrać mi do bagażu podręcznego małego plastikowego statywu fotograficznego. Straszny ból tym bardziej, że oprócz koszulki, majtek i skarpetek zabrałem ze sobą cały sprzęt foto, jakim dysponuje, z nadzieją na wieczorne focenie miasta, a bez statywu lipa. Tak czy tak musiałem go zostawić i miła pani ze sklepiku pozwoliła mi go przechować pod ladą.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Nadeszła 13:00 nasz żelazny ptak uniósł się w przestworza. Pierwsza klasa to nie jest, strasznie mało miejsca na nogi, ale nie ma, co narzekać. Po niecałych dwóch godzinach możemy oglądać przez okienko miasto rozrzucone na wysepkach pokryte białym puchem. No tak zimno będzie.

Lotnisko Skavsta jest położone mniej więcej 1,5 godziny drogi samochodem. Kupujemy bilet do razu w 2 strony (tak jest taniej) na autobus http://www.flygbussarna.se/ za 249 SEK. Słońce zaczyna powoli zachodzić, a przecież dopiero mamy kilka minut po 15:00. No tak jesteśmy przecież dużo bardziej na północ. Mijamy malowniczo płożone czerwone domki przykryte białym śniegiem.

Wysiadamy na City Terminal i tam na nas czekał Paweł. Miło było poznać w Realu a nie tylko w wirtualnym świecie. Kupujemy w sklepie Pressbyran bilety 3-dniowe na metro, autobusy i inne środki lokomocji w całym Sztokholmie (Stockholm City 72-hour Travel Card: 200 SEK). Są różne rodzaje tych kart: droższe wersje mają w sobie zniżki w niektórych muzeach 72-hours Travel Card lub nawet darmowe wstępy do wielu z nich (Stockholm Card).

Metro to osobna historia, będzie trochę później o nim, lecz jest świetnie zorganizowane a do tego bardzo ukulturalnione, tzn. na wielu ze stacji znajdują się ciekawe aranżacje kolorystyczne.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Rzucamy graty w mieszkaniu, chwile odpoczywamy po locie. Postanowiliśmy, że skoro niebo nie jest jeszcze kompletnie smoliście czarne, zatem jedziemy na miasto. Paweł wcielił się w rolę przewodnika, zatem prowadzi nas całym nadbrzeżem Sztokholmu. Na pierwszy rzut uderzamy na wieżę Katarinahissen. Jest to najstarsza „wysokościowa” atrakcja stolicy. Została oddana do użytku w 1883 roku. 38 metrów wysokości można pokonać windą (za niewielką opłatą, z czego korzysta około 500 000 turystów rocznie) lub wejść na nią od tyłu po schodach.

Z góry rozpościera się wspaniała panorama na cały Sztokholm. Widok jest iście przepiękny. Dalej przez kilka godzin włóczymy się samym nadbrzeżem. Nie sposób nie zauważyć trójmasztowy żaglowiec A.F. Chapman.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Został on zbudowany w latach 1885-88 w Anglii i nazwano go Dunboyne. Należał on do linii australijskich żaglowców towarowych. Później przeszedł on pod szwedzką banderą. Przemianowano żaglowiec jako statek szkoleniowy: służyło na nim 50 osób załogi oraz 200 młodych kadetów, pragnących stać się prawdziwymi marynarzami. Od 1949 roku należy on do władz Sztokholmu i służy jako bardzo oryginalne schronisko młodzieżowe.

Obecna nazwa statku została mu nadana na cześć szwedzkiego admirała Fredrica Chapmana (1721 - 1808), konstruktora i teoretyka okrętowego, który projektował i kierował budową okrętów wojennych, członka Akademii Szwedzkiej, autora podręczników z dziedziny budowy statków.

A.F CHAPMAN w liczbach:
rok budowy: 1888
stocznia: Shipbuilding Company, Whitehaven, Wielka Brytania
długość: 85,4 m
szerokość: 11,4 m
zanurzenie: 5,6 m
wyporność: 2300 ton
powierzchnia żagli: 2207 m2

Kilkadziesiąt metrów dalej stoi wspaniały pięciogwiazdkowy Grand Hotel, gdzie zatrzymują się nobliści. Już późno, zatem pora zakończyć dzień.

Skansen i bardzo krótki dzień

Poranek przywitał nas niestety kolejnymi bardzo dużymi opadami śniegu. Całe szczęście tuż po śniadaniu śniegowe chmury gdzieś się schowały i nastąpił piękny, słoneczny dzień. Zatem mamy doskonałą pogodę, aby zwiedzić Skansen. Dojechaliśmy do stacji Slussen i stamtąd nadbrzeżem wędrowaliśmy w stronę muzeum. Świeży śnieg, piękne słońce, ciekawe statki. Z daleka widać także muzeum Vassa, lecz dzisiaj już nie damy rady go zwiedzić.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Kupiliśmy bileciki (65 SEK/os) do Skansenu (http://www.skansen.se/). Jest to pierwsze na świecie muzeum etnograficzne. Znajduje się tu ponad 150 zabytków budownictwa ściągniętych z całej Szwecji. Zależnie od pory roku większość budynków jest otwarta, zatem można wejść do środka i zobaczyć jak ludzie żyli w wcześniejszych wiekach, a miła pani ubrana w tradycyjny strój opowie o dawnych czasach oraz odpowie na wszystkie pytania. Jest ciepło, miło i przytulnie. Są tu całe gospodarstwa, całe osady.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

W jednej z części skansenu znajduje się zoo: wydry, foki, sowa, renifery, łosie i wiele innych zwierząt. Mając do porównania nasz wrocławski, dużo większy ogród zoologiczny, w którym niedawno byliśmy z Agi chrześnicą, to musze przyznać, że ten był na prawdę ciekawy, zwierzęta skore do zabawy, pływania.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski
Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Dzisiaj było dosyć zimno a już pod koniec naszego zwiedzania zaczęło mocno wiać i sypać śniegiem. Jest to wspaniała atrakcja, na co najmniej większą część dnia.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Jako, że zbliżało się już do zachodu słońca to pojechaliśmy w okolice Slussen i poszliśmy w stronę tarasu widokowego, z którego rozpościera się wspaniała panorama na ratusz i zabudowę Kungsholmen. Niestety pogoda nie pozwoliła niczego sensownego zarejestrować na karcie pamięci, a Aga i Paweł byli już wyraźnie głodni, więc pojechaliśmy z Slussen do Hötorget (zielona linia metra). Stamtąd kilkanaście kroków do Kungsallen, miejsca gdzie jest mnóstwo jedzenia z wielu zakątków świata. Za namową Pawła wybraliśmy pysznego gyrosa, później kawa w przyjemnej knajpce, w której zatrzymaliśmy się na dłużej. Trzeba się dobrze ogrzać i nabrać sił, bo, pomimo, że jest już ciemno i późno to jest jeszcze otwarta jedna atrakcja, a mianowicie jedna z najdłuższych galerii na świecie i to całkowicie za darmo.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Mieści się ona w ponad stukilometrowym sztokholmskim metrze. Większość stacji zostało pomalowanych, przyozdobionych, wykreowanych na coś wspaniałego przez wielu artystów. Są tam rzeźby w stylu starożytnej Grecji czy Rzymu, kafelki, kolumny, mozaiki, reliefy, wielki łoś, wystawy chrząszczy itd.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Całość wygląda bardzo przyjemnie, więc, przez ostatnie kilka godzin jeździliśmy od stacji do stacji i oglądaliśmy wizje kolejnych plastyków. Warto się tak powłóczyć.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Muzeum Vassa, Gamla Stan

Rankiem udaliśmy się do Vassa Muzeum (http://www.vasamuseum.com/) (90 SEK/os). Piękne muzeum, w którym główną atrakcją jest 62 metrowej długości, 50 metrów wysokości i 1300 ton wyporności XVII-wieczny statek. Zatonął on 10 sierpnia 1628 roku w swoim dziewiczym rejsie. Okręt wojenny uzbrojony w 64 działa poszedł na dno na oczach króla Gustawa II Adolfa. W muzeum oprócz samego statku, można zobaczyć wszystko, co jest związane z jego historią: jak został zbudowany, przyczyny zatonięcia, skład marynarzy, przepiękne rzeźby, działa itd.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Na początku wydawało mi się, że wycieczka nie zajmie zbyt dużo czasu, bo przecież jak długo można oglądać wrak, lecz bardzo myliłem się. Siedzieliśmy tam chyba ze 4 godziny, bo jest co podziwiać.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Później przewłóczyliśmy się ulicami Gamli Stan. Zapewne jest to przepiękna część miasta, lecz w warunkach dużych opadów śniegu i silnego wiatru jakoś tego nie doświadczyliśmy. Kompletnie rozczarowała nas najwęższa uliczka w mieście - Marten Trotzigs Gränd ma niecały metr szerokości.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Jeszcze jedno podejście do próby panoramy z wczorajszego miejsca i kolejna porażka. O ile podczas samego dojścia pogoda była przyjemna i zapowiadało się niezłe focenie, lecz gdy rozstawiłem statyw i oczekiwałem aż się ściemni i zapalą się światła miasta nadeszła dupówa, że nie było widać świata. Trudno będzie trzeba tutaj wrócić.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Wieczorem udaliśmy się jeszcze na taką górkę w parku skąd jest całkiem fajny widok na Globen. Jest to największy kulisty budynek na świecie. Ma on obwód 690 metrów i wysokość w najwyższym punkcie 85 metrów. Odbywają się tu koncerty, zawody, spotkania ze sławami -> taki odpowiednik wrocławskiej Hali Ludowej. Wieczorem jest on podświetlany światłami różnego koloru. Fajny efekt.

Powrót

Jako, że lot powrotny mieliśmy o 10:45 to musieliśmy wstać w środku nocy, aby zdarzyć dojechać do City Terminal, a później autobusem na lotnisko. Paweł był tak miły (strasznie się troszczył o nas podczas całego wyjazdu), że odwiózł nas na przystanek, skąd odchodzą autobusy flygbussarna. Jeszcze raz wielkie dzięki.

Sztokholm 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Podsumowując, Sztokholm to piękne miasto, a my podczas tego dłuższego weekendu tylko liznęliśmy jego kawałek, zatem tak czy tak będzie trzeba tam wrócić, bo naprawdę warto.

więcej zdjęć na fotoblogu