Włochy 2008

Dzień: [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV-XVI] [porady]

Dzień 2. Garda - Pisa

Rano, czyli ok. 10:00 zebraliśmy cały nasz dobytek, zapakowaliśmy do "czerwonego rumaka" i pojechaliśmy w stronę Pizy. Celowo obraliśmy sobie trasę prowadząca wzdłuż jeziora a później, czym mniejsza droga tym ciekawsze widoki. Jedziemy przez malutkie wioseczki, miasteczka w stronę Mantova-Modena i dalej przecinamy park narodowy Apeninów. Droga staje się coraz węższa, bardziej pod górkę i generalnie nie wygląda na zbyt uczęszczaną. No cóż nasz GPS chyba się zagubił albo ma zaprogramowane, aby przewieźć nas przez największe zadupia, bo przecież o to nam chodziło. No cóż po zaliczeniu kilku odcinków specjalnych z dużymi przewyższeniami i zakrętami 180 stopni dojechaliśmy do Lucci, a dalej to już "bułka z masłem" dojazd wygodną droga do Pizy.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Jedziemy przez miasto i w sumie nie wiemy dokładnie gdzie się kierować, stoimy na jakimś skrzyżowaniu, rozglądam się i udało się wypatrzeć punkt, do którego chcieliśmy dotrzeć, czyli krzywa wieża. Teraz tylko znaleźć parking, co w godzinach wieczornych chyba nie jest zbyt dużym problemem (0,5 Euro za postój).

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Statyw, aparat Aga i idziemy na Piazza dei Miracoli. Nigdy wcześniej tu nie byliśmy. Architektura tego miejsca jest wspaniała: katedra, koliste baptysterium no i najsłynniejsza Krzywa Wieża. Wszystko jest wykonane z wielką dokładnością i starannością, robi ogromne wrażenie na widzu. W planach był majestatyczny zachód słońca, lecz niebo było "średniej" jakości, zatem ustawiłem statyw, wykadrowałem i czekałem na odpowiedni moment. Obchodząc dookoła budowle próbowałem znaleźć miejsca, z których są one podświetlane, gdyż wydawało mi się niemożliwym, aby taki zabytek na skalę światową pozostał bez oświetlenia. Niestety nie ma tutaj żadnej luminescencji. Pomyślałem sobie, że wielka szkoda, lecz gdy nadszedł odpowiedni moment, gdy niebo przybrało piękny granatowy kolor wydawało mi się zbędne dodatkowe nienaturalne, oświetlenia zabytków.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Po nasyceniu się widokami i przerzuceniu kilku kadrów z głowy na matryce aparatu, czas uciekać z tego miejsca i znaleźć sobie coś na nocleg. Niestety jest już ciemno, więc znalezienie miejsca na plaży będzie bardzo utrudnione. No nic dzisiaj będzie mało wygodnie, bo na stacji benzynowej w drodze do Florencji. Trudno tak wypadło.

Poprzedni dzień Następny dzień