Włochy 2008

Dzień: [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV-XVI] [porady]

Dzień 9. Rzym - zwiedzanie

Plan był prosty: pierwsze, co chcemy zobaczyć to Muzea Watykańskie. Udało nam się dostać do komitetu kolejkowego i oczekujemy. Gorąco jest jak cholera, a wąż ludzi ciągnie się chyba ponad kilometr. Kolejka przesuwa się dosyć szybko, aż do pewnego momentu. Przyszła jakaś dziewczyna do pary przed nami i opowiada, że nie warto stać, bo właśnie zamykają. Jak to przecież dopiero 12:30? Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, i nie dać nabrać się na jakiś numer poszedłem do początku, (czyli jakieś 800 metrów) i rozmawiam ze strażnikiem. Niestety informacja potwierdziła się. Dzisiaj jest ostatnia niedziela miesiąca i wejście do muzeów jest za free, ale wpuszczają tylko do 12:30, a nie jak to w normalne dni przypada do 16:30. Szkoda, że tego przewodnik nie napisał. Trudno 30 min stania w kolejce zakończyło się fiaskiem.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Zatem idziemy powłóczyć się przez miasto. Skończył się Anioł Pański i tłumy, które stały na placu św. Piotra teraz wychodziły stamtąd, aby schować się przed lejącym się żarem z nieba.

Idziemy kolejnymi uliczkami na Campo di Fiori, które dzisiaj wcale nie jest takie fiori. Jedyna atrakcją tego miejsca, oprócz małych kafejek to facet, który zwijał swoje stoisko z wyrobami pszczelarskimi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że oprócz słoików z miodem, woskiem i innymi gadżetami pochodzącymi od pszczół, miał taki mały kartonowy ul z dużą ilością owadów. Powolutku pakował wszystkie małe stworzonka do kartoniku, bez żadnych masek, dymu czy innych specyfików. Można i tak. Trzeba mu oddać, że wystawę miał oryginalną.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Panteon, czyli starożytna świątynia dedykowana wszystkim bogom. Miejsce wspaniałe, pozbawione całkowicie okien, a jedynie u szczytu kopuły na wysokości 44 metrów znajduje się okrągły otwór średnicy 9 metrów. Budowla robi wrażenie, warto tu wejść i posiedzieć trochę. Czasami zdarzy się jakiś marudny ksiądz, który będzie utrudniał nam zrobić zdjęcie ze statywu, lecz klimat miejsca rekompensuje wszystko.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Przedreptanie przez plan Navona, kościół św. Agnieszki (niestety zamknięty, a główna fontanna w remoncie. Nie jest już tak gorąco, zatem udajemy się na plan św. Piotra i idziemy do bazyliki (Basilica di San Pietro). Budowla jest..... (Niech każdy sobie coś tutaj wpisze), zapiera dech w piersiach, jej wielkość, monumentalność, precyzja wykonania, mnogość ornamentów, przepych wykonania po prostu zachwyca. Nie będę się wdawał w szczegóły opisu poszczególnych miejsc, obrazów, zakamarków, bo to nie o to chodzi.

Poszliśmy do podziemi do grot watykańskich, gdzie w poszczególnych kaplicach są umieszczone groby papieży. Co rzuca się od razu w oczy to fakt największego zainteresowania turystów z całego świata grobem Jana Pawła II-go.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Jedną z najciekawszych panoram miasta można podziwiać z dachu kopuły bazyliki. Wjechaliśmy tam windą (7EUR/os) i dalej po pokonaniu naprawdę wąskich schodów wychodzimy na taras widokowy. Oj warto w swojej wycieczce po tym wspaniałym mieście poświęcić choćby godzinkę, na podziwianie tego widoku. Możemy zobaczyć z góry gdzie mieszka papież, cześć wspaniałych ogrodów watykańskich oraz piękna panoramę na całe miasto. Polecam.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Słońce chyli się ku zachodowi, zatem nie pozostaje nic innego jak udać się na most Umberto I i wyczekiwać odpowiedniego światła. Tutaj musze podziękować mojej wspaniałej i cierpliwej żonie, bo która inna kobieta (nie fotograf) wytrzymałaby ze mną w tym miejscu czekając 2 godziny na odpowiednie światło? Sądzę, że zarejestrowałem, co chciałem i zmęczeni wracamy na kamping.

Włochy 2008 photos by Łukasz Kęda Kedzierski

Podsumowując, jest to miasto, które sądzę, że trzeba przynajmniej raz w życiu zobaczyć!

PS. Może za 3 razem będzie mi dane zobaczyć "paluszki" w kaplicy sykstyńskiej...

Poprzedni dzień Następny dzień