Kaniony 2009

[prolog] [Palvico] [Nero] [Vione] [dzień restowy] [ciolesan] [Sofia] [Zemola] [epilog]

Dzień 3. Kanion Vione, 14.06.2009

Dzisiaj w planach Vione, zatem spakowaliśmy graty i nasza ekipa dzieli się na dwie części: dziewczyny z Wieśkiem mają za zadanie znaleźć przyjemny nocleg nad Gardą, a my idziemy do kanionu.

Po dokładnym przejrzeniu przewodnika, wiemy mniej więcej gdzie trzeba pojechać i gdzie zostawić samochody, lecz także dowiedzieliśmy się, że nie chcemy robić całego kanionu, a jedynie jego pierwszą wyższą część. Opis przestrzegał, że dolna jest silnie zanieczyszczona i można nabawić się jakiś chorób. Ok. więcej nie trzeba nas przekonywać.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Dojazd:

Po zachodniej stronie jeziora Garda jedziemy drogą SS45bis w stronę Gargnano. Skręcamy w prawo w stronę Tignale. Jedziemy aż osiągniemy miejsce, w którym rzeka Vione przecina drogę. Ewidentne miejsce: zakręt prawie 180 stopni, na łuku jest most, a w lewo prowadzi wąska droga ostro pod górę w stronę miasteczka Piovere (odpowiedni znak drogowy informuje nas o tym). Tutaj na poboczu zostawiamy dolny samochód (Stacha Potwora).

Wybieramy kierunek na miasteczko Piovere. Mijamy pojedyncze budynki, aż dojeżdżamy do miejsca, gdzie startuje szlak o numerze 252,253. Tutaj żegnamy się z Magdą i idziemy ścieżką w las.

Położenie:
GPS startu:
45°43'48.06" N
10°42'5.25" E
GPS końca:
45°43'50.92" N
10°42'20.47" E
Link: descente canyons
Informacje:
Atrakcyjność: 2.4/4
Wysokość startu: 600 m
Deniwelacja kanionu: 300 m
Długość kanionu: 1150 m
Najwyższa kaskada: 45 m
Lina: 2x50 m
Trudność:
techniczne: v4
wodne: a4
ogólnie: III
Czasy:
czas dojścia: 30 min
czas pokonania: 3 h
czas powrotu: 5 min

Pokaż 2009 kaniony na większej mapie

Dojście:

Przewodnik informuje nas, że mamy iść tym szlakiem (253), aż osiągniemy rzekę, a wtedy skręcamy w lewo i dosyć stromą ścieżką dochodzimy do kamiennego mostu, czyli miejsce startu kanionu. Drugi opis (którego wcześniej nie posiadaliśmy) mówi o wejściu w szlak nr 252. Idziemy ewidentną ścieżką aż zobaczymy kaskady, wtedy trzeba iść ostro pod górę ok. 10 min i dojdziemy do skalnego mostu.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Tradycji musiało stać się zadość, ponieważ mocno pobłądziliśmy. Ścieżki rzeczywiście były ewidentne, lecz bardzo szybko dochodziliśmy do rozgałęzień, które prowadziły do prywatnych domostw. Doszliśmy do najwyższego punktu, czyli jakiejś przełęczy, gdzie droga była już zamknięta. Czyli kompletnie nie tutaj, zatem powrót do pierwszego rozwidlenia, i wybraliśmy ścieżkę, bez drogowskazu, która trawersowała wzgórze od wschodniej strony. Co trochę wbijaliśmy się w jakieś pseudo ścieżki, mniej lub bardziej przechodnie. Wreszcie, gdy w oddali zobaczyliśmy bramę skalną i usłyszeliśmy szum potoku, nic nas nie powstrzymało: gałęzie, drzewa, zarośla, aby udać się na przełaj w tamtym kierunku. Uff po ponad godzinie błądzenia w jakimś lesie dotarliśmy do wody.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski 2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Przejście:

Początek to trochę łażenia po kamolach brodząc po kolana w wodzie. W miejscu, gdzie zaczynało robić się głębiej przebraliśmy się w pianki. Po ponad 30 minutach doszliśmy do skalnego mostu. No tak, my to mamy szczęście, kanion powinniśmy zacząć tutaj, a nie gdzieś dużo wcześniej. No i jest ewidentna szeroka ścieżka prowadząca do tego miejsca. Ciekawe, gdzie zaczyna się ten dukt leśny.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski 2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Jak na razie kanion jest bardzo wąski, ciemny i płytki. Gdzie niegdzie trochę spitów lub starych poręczówek ułatwiających pokonanie przeszkód. Parę krótkich zjazdów i stajemy się obiektem atrakcji turystycznej parki emerytów. Przyszli sobie zobaczyć jak piękny jest to kanion wygodną szeroką ścieżka. Jak oni ją znaleźli? No tak za błędy czasami się płaci. Zatem machamy do nich serdecznie i napieramy dalej.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Po drodze pokonujemy kolejne baseny z woda. Niestety nie można skakać, bo są bardzo płytkie a dodatkowo często na dnie znajdują się konary drzew. Kanion jest zmienny: w jednym miejscu bardzo wąski, aby w innym się rozszerzyć. Skała raz ciemna, raz jasna, ładnie myta, przyjemna, nie jest zbyt śliska dzięki temu łatwo było pokonać odcinki chodzone. Kolejne niedługie zjazdy. Woda bardzo ciepła, słoneczko cały czas nam przyświecało.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Pokonujemy kilkunastometrowy zjazd przy wodzie, aby stać się ponownie atrakcją dla zakochanej pary. Widać jest to bardzo popularne miejsce spacerów. Tutaj mieliśmy farta, bo po kolejnym zjeździe zaklinowała nam się lina, ponieważ koniecznie chcieliśmy skorzystać z mejona, a nie z metalowego kółka wpiętego do niego. Wcześniej spotkana parka wybawiła nas z opresji zrzucając linę do wody. Obciach na całego.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Pokonaliśmy kolejne parę zjazdów aż doszliśmy do najdłuższego w tym kanionie. Komfortowo obita zaraz przy linii spadku wody 40 metrowa kaskada kończąca się w jeziorku. Zjazd to sama przyjemność zwłaszcza w tak piękną pogodę. Jednak nie ma to jak robić kanion przy prawie 30 stopniowym upale, wtedy aż człowiek z wielką ochotą wchodzi do wody, aby się schłodzić.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski 2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Na końcu doszliśmy do kilku metrowego skoku. Zaleta tego miejsca to fakt, że łatwo było wdrapać się jeszcze raz na półkę, aby powtórzyć akrobacje. Oj spędziliśmy tu parę dodatkowych minut.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski 2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Niedaleko od tego miejsca kanion przecina jezdnię, czyli kończy się pierwsza część. Tutaj wychodzimy na drogę do zostawionego wcześniej samochodu.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Wyjście:

Brak, kanion, a właściwie jego pierwsza część, kończy się przy drodze.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Teraz przebieramy się z pięknym widokiem na góry po wschodniej części Gardy i jedziemy na kamping Lefa (http://www.campinglefa.it/) namierzony przez dziewczyny i Wieśka. Bardzo ładnie położony nad samym jeziorem. Wieczorem impreza.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Poprzedni dzień Następny dzień