Kaniony 2009

[prolog] [Palvico] [Nero] [Vione] [dzień restowy] [ciolesan] [Sofia] [Zemola] [epilog]

Dzień 4,5. Rest: GardaLand i AquaParadise, 15-16.06.2009

GardaLand

Plan był taki, aby udać się do kanionu Campilio. Niestety na drodze dojazdowej były jakieś poważne remonty, kucie skał itd. I niestety była ona zamknięta przez cały tydzień. Zatem musieliśmy inaczej zorganizować sobie czas. Wiesiek tak bardzo zachwalał tutejszy GardaLand (http://www.gardaland.it/), że musieliśmy zobaczyć i doświadczyć go na własnej skórze.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Park ogromny (wstęp 35 EUR) z mnóstwem atrakcji dla ludzi w każdym przedziale wiekowym. Mnóstwo różnego rodzaju karuzeli, rolercosterów, rzutek, filmów 3D, 4D itd. Jest co robić cały dzień a nawet kilka dni. Niestety nie wiedzieliśmy, że park w połowie czerwca jest czynny tylko do 18:00, zatem nie zdążyliśmy zaliczyć paru atrakcji.

Jednym z mocniejszych punktów programu był przejazd Blue Tornado (filmik na stronie GardaLand pokazuje co to za jazda). Odwiedziliśmy kilka seansów filmowych 3D z psikającą wodą i trzęsącymi się fotelami, wszystko mocno przemyślane i dopracowane.

Nie będę opisy każdej z atrakcji, bo nie o to chodzi. Bilet wstępu jest dosyć drogi, lecz na pewno warto wybrać się i doświadczyć wszystkiego na własnej skórze.

AquaParadise

Wtorek miał być z założenia dniem restowym, w którym mieliśmy bez pośpiechu przemieścić się w okolice Bellono, czyli inny rejon z kanionami. Zebraliśmy graty i najpierw na pierwszą część dnia udaliśmy się zobaczyć AquaParadise (http://www.canevaworld.it/). Wstęp 23 EUR pozwalający skorzystać ze wszystkich atrakcji, a jest z czego wybierać.

Filmik pochodzący ze strony AquaParadise reklamujące park wodny.

Nie będę opisywał wszystkich rodzajów zjeżdżalni i innych atrakcji dostępnych w aquaparku, lecz na cały dzień jest ich sporo. Sądzę, że nie można wyjść z parku bez doświadczenia zjazdów w poniżej wymienionych (kolejność gra role):

  1. TwimPeaks: zjeżdżasz w 2 osoby, na pontonie w kształcie ósemki najpierw z prawie pionowej góry, aby później wjechać na mniejsze wzniesienie z silnym prysznicem. Dzięki masie Wieśka mam wrażenie, że przez drugą górkę przelecieliśmy bojąc się, aby nie uderzyć w słupy, mocne przeżycie.
  2. Stukas: 32 metrów z prawie pionowym odcinkiem. Najbardziej extremalna zjeżdżalna w parku i na jakiej kiedykolwiek byłem. Zdecydowaliśmy się tylko we dwóch, czyli Stahoo i ja. Dosyć długo zastanawialiśmy się tam do góry, parę osób puściliśmy przodem. Jak w innych miejscach były zawsze kolejki, tak tutaj brak. Jak to w życiu bywa "strach ma wielkie oczy" i tutaj było podobnie. Z góry, dołu i boku wyglądało to strasznie, a jak już człowiek wypuścił się w rurę, wygiął jak pałąk do tyłu, aby cię nie przegięło do przodu i puścił w dół to tylko adrenalina dosyć mocno podskoczyła i za chwilę czujesz hamowanie... w zeszłym roku zostały zorganizowane zawody w zjazdach z Stukasa, osoba, która wygrała konkurencję osiągnęła prędkość zjazdu 67.27 Km/h (09.08.2008)...warte grzechu.
  3. Black Hole: siadasz na oponę i wjeżdżasz w podziemie w czarnej rurze, bez światła w pewnym momencie ukształtowanie zjeżdżalni nadaje ci ruch wirujący i tak na maxa zakręcony wpadasz do basenu... niezła jazda.
  4. Crazy River: siedzisz sobie w wygodnej oponie i toczysz się z jeziorka do jeziorka, gdzie wiry napędzają całość zabawy, czysta przyjemność

Tak można by opisywać kolejne atrakcje, lecz szkoda klawiatury, po prostu warto odwiedzić ten park rozrywki.

2009 kaniony, łukasz kęda kędzierski

Wieczorem, w dużych opadach deszczu i silnej burzy dojechaliśmy w okolice mocno zachmurzonego Belluno. Rozlokowaliśmy się na pięknie położonym kampingu Sarathei nad Lago di S. Croce (http://www.sarathei.it/).

Poprzedni dzień Następny dzień