![]() |
[Kinderdijk] [Delft, Leiden, Edam, Marken] [Keukenhof] [Zaanse Schans] [tulipany] [wiatraki] [rowery] [Amsterdam] [porady]
Holenderskie miasteczka: Delft, Leiden, Edam, Marken
Delft
Niewielkie, prawie 100 tysięczne miasto położone w zachodniej Holandii. Od XVI w. słynie z produkcji ceramiki. Aby poznać, różne jej odmiany, cały proces technologiczny udaliśmy się do Koninklijke Porceleyne Fles, czyli muzeum i wytwórni ceramiki w Delft (http://www.royaldelft.nl/). (bilet wstępu to 8 EUR, lecz gdy posiada się http://minicards.com/ - malutkie karteczki dostępne w informacji turystycznej, na kampingach itd... otrzymujemy 50% zniżki).


Zwiedzając kolejne sale wystawowe, możemy zobaczyć jak zmieniały się trendy w sztuce ceramicznej. Znajduje się tu mnóstwo różnych eksponatów z życia codziennego: miski, talerze, wazony, kafle itd...



Na jednej z sal znajduje się kopia słynnego obrazu Rembrandta "Straż nocna" wykonany na kaflach. W trakcie zwiedzania można podziwiać kunszt artystów, których można podpatrywać podczas pracy.

Na końcu znajduje się bardzo bogato wyposażony sklep, w którym można kupić piękne wyroby ceramiki z Delft. Niestety ceny są naprawdę zwalające z nóg, ale jakość i precyzja wykonania warta jest każdego euro.

Udajemy się w stronę centrum miasta. Na rynku znajdują się dwie bardzo charakterystyczne budowle: Stadhuis, czyli ratusz, który został zaprojektowany przez Hendrick de Keysera, jest typowym przykładem holenderskiego renesansu oraz budynek Nieuwe Kerk, czyli "Nowy Kościół".


Miasteczko ma bardzo przyjemny klimat, dookoła wszędzie mnóstwo rowerów i wąskich uliczek. Ludzie uśmiechnięci, wypoczywają sobie siedząc na ławeczkach położonych przy kanałach.


Leiden
Miasto znane z najstarszego uniwersytetu w Holandii. Został on założony w 1575 roku przez Wilhelma I Orańskiego jako gest uznania heroizmu mieszkańców w walkach z hiszpańskimi wojskami.

Zaczynamy spacer od 29 metrowego wiatraka De Valk (Sokoli Wiatrak, w jego okolicach znajduje się najtańszy (2 EUR/godz.) i najmniej oblegany parking w mieście.

Warto pokręcić się po mieście głównie ze względu na jego architekturą. Piękne kamienice, bardzo wąskie malownicze uliczki, mnóstwo ciekawych kanałów. Na każdym kroku można sobie usiąść w klimatycznej knajpce.



Dochodzimy do De Bucht, czyli XIII wiecznej fortecy, która została wybudowana na sztucznym wzgórzu. Z samej góry rozpościera się ciekawy widok na miasto. Jest to bardzo popularne miejsce spotkań młodzieży.



Nie jesteśmy wielbicielami wielkich miast zatem uciekamy do klimatycznych miasteczek i wsi.


Edam
Bardzo małe miasteczko, położone praktycznie wzdłuż jednego kanału. Zasłynęło w czasach średniowiecza z wyrabianych tu serów, które były dystrybuowane do krajów całej Europy.


Samochód trzeba zostawić gdzieś na obrzeżach, gdyż całe miasto to sieć wąziutkich uliczek, malutkich mostków i przejść zatem najlepiej poruszać się tutaj na nogach.

Miasteczko jest iście piękne, wygląda niczym bajkowa kraina, gdzie każdy dom jest wykonany z aptekarską precyzją, idealnie przystrojony, wszystko dookoła czyste i nieskazitelne. Domy są bardzo małe o szerokości drzwi, małego okna i kawałka ściany.

Odnajdujemy także zamieszkałe na stałe łodzie, które równie są bardzo pięknie wykonane. Miasteczko polecam wszystkim lubiącym kręcić się po małych, bardzo ciekawych uliczkach.


Marken
Według różnych danych Marken do 1957 roku była rybacką wyspą. Przyjeżdżając do tej wioseczki zostawia się samochód na parkingu przed miastem (4,5 EUR za samochód + 2 osoby na cały dzień).

Marken posiada bardzo charakterystyczną zabudowę w postaci drewnianych domków w większości pomalowanych na ciemno zielony lub czarny kolor. Budowle powstawały na sztucznie tworzonych wzgórzach, tak aby nie były zalewane przez wody Zuiderzee.

Główne dzielnice to Kerkbuurt (okolice kościoła) oraz Havenbuurt (okolice portu), gdzie można zjeść pysznego kibbelinga.


Na zachodnim krańcu Marken znajduje się piękna latarnia morska.


Cześć ludzi mieszka tutaj na stałe prowadząc gospodarstwa, gdzie wypasane są owce i bydło, lecz część zabudowy wydaje się, że są to tylko letniskowe domki, zamieszkałe w weekendy.


Całe miasteczko niespiesznym krokiem można zobaczyć w parę godzin. Jest tu cisza i spokój z ładną zabudową. Jak dla mnie chyba najfajniejsze miejsce w całej Holandii.





