Wschód słońca na wulkanie Batur (Gunung Batur)
Wstawanie w środku nocy, aby móc wybrać się na podziwianie wschodu słońca, to nie jest dla mnie coś nowego. Wstawałem tak setki razy w Polsce, ale także w podróżach w różnych zakątkach świata. Jednak motywacja do tego na wakacjach jest jeszcze większa, gdyż mam możliwość podziwiania zupełnie nowych widoków, których może już nigdy więcej nie będę miał okazji zobaczyć. Tak było i tym razem, gdy świeżo po przylocie na Bali, następnego dnia zapisałem się na wycieczkę, aby móc zobaczyć wschód słońca na wulkanie Batur (Gunung Batur).
Jesteśmy na Bali, a dokładnie w miasteczku Ubud. Plan jest prosty: chcę zobaczyć wschód słońca na wulkanie Batur.
Wiąże się to z bardzo wczesnym wstawaniem, ale idę w to w ciemno. Nie pospałem zbyt długo, bo budzik był ustawiony na 1:50. W takich sytuacjach zawsze zastanawiam się, czy warto się kłaść, czy jednak nie ma to sensu. Jednak okazuje się, że choćby 2-3 godziny snu są zdecydowanie lepsze niż jego brak. Wszystko po to, aby pojechać pod wulkan Batur i wejść na jego szczyt, z którego będzie można podziwiać piękny wschód słońca. Przynajmniej tyle obiecywali przy sprzedaży wycieczki.
Kierowca podjechał po mnie chwilę po drugiej w nocy. Aga i Nadia zrezygnowały z tej wycieczki, gdy usłyszały, o której będzie trzeba wstać i teraz smacznie jeszcze śpią. Podjechaliśmy jeszcze po dwie dziewczyny z Francji i w drogę, kierunek wulkan Batur.
Wulkan Batur (Gunung Batur) ma wysokość 1717 m n.p.m. i jest czynnym wulkanem. Ostatnia erupcja miała miejsce w 2000 roku. Jego kaldera ma wymiary 6,4 x 9,4 km.
Lubisz wschody słońca? Koniecznie zobacz magiczny wschód słońca na Mount Bromo (Jawa).
Dojeżdżamy na parking, gdzie docierają wszystkie zorganizowane wycieczki. Spotkaliśmy się z naszą przewodniczką i ruszyliśmy w górę. Nie wiem na ile to prawdziwa informacja, ale podobno nie można tej trasy zrobić na własną rękę bez przewodnika. Jednak przy wejściu nikt nie sprawdzał żadnych biletów ani nie było kontroli, kto z kim idzie i czy ma przewodnika.
Jest ciemno, wszyscy idą z latarkami. Ścieżka jest oczywista i trudno byłoby się tu zgubić. Szlak jest dosyć prosty, ale cały czas idzie stopniowo pod górę z kilkoma ostrzejszymi fragmentami. Na początku idziemy asfaltową drogą, aby po dłuższej chwili odbić na normalny szlak. To bardzo skomercjalizowany wulkan, gdzie codziennie chodzą tędy dziesiątki, jak nie setki turystów. Dlatego lokalni biznesmeni wymyślili dodatkowe usługi, na których mogą sobie dorobić. Ci, którzy niekoniecznie lubią chodzić po górach, mogą sobie ułatwić sprawę. Część trasy można pokonać samochodem lub na motorze.
Podczas drogi cały czas ma się widok na olbrzymie jezioro Batur a w tle majaczy wulkan Agung i Abang. Pięknie to wygląda, gdy smoliste cienie zboczy okolicznych wulkanów odbijają się w tafli jeziora, a całość oświetlana jest przez księżyc. Początkowo zatrzymujemy się na punkcie widokowym ok. 20 minut przed szczytem. Z tego miejsca jest bardzo ładny widok. Przewodniczka mówi, że porównywalny z tym ze szczytu i że osoby, którym się nie chce iść na sam szczyt, mogą tu zostać. Zdecydowanie warto się tu zatrzymać na dłuższą chwilę.




Ostatnia część podejścia, lekkie zakosy i dochodzimy na szczyt wulkanu Batur. Widoki są przepiękne, a słońce tego dnia wschodziło zaraz za szczytami sąsiadujących wulkanów. Było trochę kolorów na niebie i podświetlonych chmurek. Zdecydowanie w takich okolicach można powitać dzień. Nie wieje, jest stosunkowo ciepło, cisza i spokój.
Każdy robi sobie pamiątkowe zdjęcie z tabliczką szczytu z pięknym krajobrazem za plecami. Dookoła kręci się dużo ludzi, przewodnicy, a także małpy. Na nie trzeba szczególnie uważać, bo tylko czekają, aż turysta odłoży jakieś jedzenie lub coś kolorowego, choćby na sekundę. Podbiegają i bezczelnie kradną i uciekają.
Śniadanie z takim widokiem smakuje wybornie. Człowiek docenia, że może bywać w takich miejscach i w ciszy podziwiać piękno tego świata. Im dłużej siedziałem na szczycie, tym pojawiało się więcej ludzi z wycieczek podobnych do naszej.
Czy warto było wstać w środku nocy i wejść tu po ciemku na wschód słońca na wulkanie Batur? Oczywiście, że tak i polecam każdemu, kto się zastanawia. Bardzo ładne widoki i fajne przeżycie.















Wschód słońca na wulkanie Batur informacje praktyczne
Wschód słońca na wulkanie Batur to bardzo popularna wycieczka na Bali z wielu miejsc na wyspie. Zdecydowanie nie warto rezerwować online, gdyż ceny są zdecydowanie wyższe. Praktycznie na każdym kroku w hotelu lub u licznych agencji turystycznych kupimy taką wycieczkę z minimum jednodniowym wyprzedzeniem. W cenie najczęściej jest wliczony transport z hotelu, kawa i drobna przekąska przed startem, przewodnik, latarka, woda, małe śniadanie na szczycie (tosty, jajko, banan), wszystkie opłaty i bilety wstępu, a także w drodze powrotnej zatrzymanie się na jednej z plantacji kawy, gdzie można kupić lub spróbować słynnej kawy Kopi Luwak. Moja wycieczka kosztowała 350.000 IDR (ok. 77 zł).
Samo wejście na szczyt wulkanu Batur, dla kogoś, kto jest aktywny i/lub chodzi po górach, nie jest trudne. To 4-kilometrowa trasa, gdzie trzeba pokonać ok. 610 metrów w pionie. Całość nam zajęła niecałe dwie godziny (1 godz. 45 min).
Zejście w początkowym etapie idzie trochę inną ścieżką, ale później wracamy na szlak, którym podchodziliśmy. Całość zejścia to ok. 4,5 km i zajmuje ok. 1 godz. 15 min.
Hej. Jeżeli szukacie noclegu i chcecie dokonać rezerwacji, to polecamy skorzystać z naszego dedykowanego linka do booking. Wy zapłacicie dokładnie tyle samo, a serwis podzieli się z nami swoją prowizją. Dzięki czemu dostaniemy parę groszy za naszą pracę włożoną w rozwijanie tego bloga i wszystkie porady z których możesz skorzystać.








