Zamek Kliczków i atrakcje w jego okolicy

Gdzieś pośród soczyście zielonych Borów Dolnośląskich znajduje się piękny Zamek Kliczków. Odnajdziemy tu ciszę i spokój oraz tajemnicze, zamkowe wnętrza. Można tu, jak za starych czasów znaleźć nocleg, posilić się, a także skorzystać z licznych atrakcji na miejscu. Na pewno, nuda nam tu nie grozi.

Zastanawiacie się, jak wygląda zamek Kliczków od środka? Czy skrywa jakieś wielkie tajemnice? A może myślicie, że wybierając się tu na weekend, to nie będzie co robić? Zapraszamy do naszego artykułu, gdzie znajdziecie opis atrakcji, jakie czekają na was w zamku oraz w jego okolicach. Przekonacie się jak dotrzeć do „Pupy słonia”, jak wygląda basen wybudowany w starej ujeżdżalni, czy warto odwiedzić cmentarz koni oraz przede wszystkim, jak śpi się w starych murach zamkowych. Zapraszamy do naszej przygody.

Zamek Kliczków – zwiedzanie z przewodnikiem

Nocując na zamku Kliczków, możemy przechadzać się zamkowymi korytarzami, będziemy przebywali w poszczególnych salach, podziemiach czy na strychu. Jednak warto wybrać się na zwiedzanie zamku z przewodnikiem, który pięknie opowie historię, zaprowadzi do mniej znanych lub zwyczajowo zamkniętych pomieszczeń. Wytłumaczy i pokaże, jak dawniej ogrzewano zamek, gdzie kiedyś stały konie, kto sławny spał, w której komnacie i opowie legendę. Podczas zwiedzania zobaczymy kilka sal, które są pięknie odrestaurowane i obecnie służą jako sale konferencyjne czy sale, gdzie serwowane jest jedzenie w zamku. Jest tu Sala Dworska, Sala Teatralna, Sala Balowa, Sala Turkusowa, Biblioteka, Sala Myśliwska oraz Sala Kominkowa. Zwróćcie uwagę na ich wystrój i panujący w nich klimat.
Mieliśmy szczęście, że naszym przewodnikiem był pan Jan Jasinek Bodzianny, który od prawie 10 lat jest szefem Stajni Książęcej i miłośnikiem, i znawcą zamku Kliczków. Ubrany w piękny strój z pistoletem i karabelą u pasa powitał nas w recepcji. Jeszcze tylko na powitalna, głośna salwa z pistoletu na zamkowym dziedzińcu i rozpoczęliśmy wycieczkę po zamku.

Pan Jan bardzo ciekawie opowiadał o początkach zamku Kliczków, gdy w 1297 roku za sprawą Bolko I Surowego powstała w tym miejscu fortyfikacja obronna, która później przechodziła z rąk do rąk kolejnych władców. Na przestrzeni wieków budowla była wielokrotnie przebudowywana i zmieniana, a także niszczona. Warto posłuchać historii o jego właścicielach, o tym, co się działo w Kliczkowie, o rycerzach i pannach dworu.
W 1999 roku zamek przeszedł w prywatne ręce i w niespełna rok został odrestaurowany i powstało w nim historyczne centrum konferencyjno-wypoczynkowe.zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku zamek kliczków zwiedzanie zamku

Basen w starej ujeżdżalni

Dosyć oryginalny basen w zamku znajduje się w starej ujeżdżalni. W tym miejscu kiedyś jeżdżono na koniu, a obecnie można zrelaksować się w basenie, saunie lub jacuzzi. Jedna ze ścian pomieszczenia jest mocno przeszklona, a klimatu dodaje mur pruski. Nie mogłem się powstrzymać, aby nie zrobić tu kilku zdjęć. Doskonałe miejsce na spędzenie wieczoru. Jak Wam się podoba?zamek kliczków dolny śląsk zamki atrakcje basenzamek kliczków dolny śląsk zamki atrakcje basen zamek kliczków dolny śląsk zamki atrakcje basen zamek kliczków dolny śląsk zamki atrakcje basen zamek kliczków dolny śląsk zamki atrakcje basen

Cmentarz koni w Kliczkowie

Jedni podają, że to jedyny taki obiekt na terenie Polski (nie jest to prawda, bo drugi znajduje się w Janowie Podlaskim), drudzy, że to najstarszy cmentarz dla koni. Podobno cmentarz ten został założony przez wielkiego miłośnika koni, właściciela zamku Fryderyka III Solms-Baruth w XIX wieku. Tutaj chowano konie z zamkowej stajni oraz psy myśliwskie księcia. Podobno jeszcze w latach 50. XX wieku było tu kilkanaście płyt nagrobnych, lecz do dzisiaj zachowały się zaledwie dwie.
Zaraz obok zamku znajduje się wielka polana, na której dostrzeżemy stare 2 płyty nagrobne. Z jednej możemy odczytać, że spoczywa tu koń o imieniu Juno, który zdechł w 1938. Druga płyta jest praktycznie nieczytelna. Pomiędzy nimi możemy zobaczyć nową, współczesną płytę z 2009 roku, gdzie złożono klacz Zacateca (Klacz Rycerska Zamku Kliczków).

Jazda konna – Stajnia Książęca

Nadia, pomimo że na kucykach/koniach jeździła zaledwie tylko kilka razy w życiu, to bardzo lubi te zwierzęta. Zatem gdy dowiedziała się, że w okolicy zamku działa Stajnia Książęca, to bardzo chciała, móc przejechać się na koniu. Pierwotnie miała to być dziecięca przejażdżka na kucyku, lecz gdy weszliśmy do stajni, to pracownicy namówili Nadię na wybranie jednak dużego konia, aby mogła przy okazji się czegoś nauczyć. Sara, czyli dziewięcioletnia kasztanka, która podobno bardzo lubi dzieci, była jej wybranką. Początek to szczotkowanie klaczy, aby była piękna i lśniąca.
Spokojny spacer w okolicach zamku, po leśnych ścieżkach, wśród pięknej zieleni to doskonały sposób na zaznajomieniu się z końmi. Dumna Nadia cieszyła się, że po krótkiej przejażdżce, Sara ją słucha i umie już skręcać, zatrzymywać się i startować. Taka godzinna przejażdżka dla dziecka to doskonała zabawa i nauka współpracy z koniem.
Oczywiście stajnia oferuje tradycją szkółkę jeździecką, a także jazdę konną w terenie, więc osoby bardziej zaawansowane, także znajdą coś dla siebie.

Tyłek/Pupa Słonia – spacer wzdłuż rzeki Kwisa

Pomimo że w trakcie weekendu mieliśmy dosyć deszczową pogodę, to wybraliśmy się na spacer wzdłuż rzeki Kwisa. Nasza wycieczka startuje na zamku, a punktem docelowym była skała o oryginalnej nazwie „Tyłek/Pupa Słonia”. Głównie za sprawą tej nazwy Nadia koniecznie, chciała przekonać się, co to za miejsce i jak wygląda. Zgodnie z mapą, po przejściu mostu idziemy ścieżką w lesie orograficznie po lewej stronie rzeki Kwisa, aby po kilku minutach dojść do starej elektrowni wodnej w Kliczkowie. Jednak nie to nas interesowało, a położone kilkanaście minut dalej dwie skały o nazwie „Dzban” oraz „Tyłek Słonia” lub czasami nazywaną „Pupa Słonia”. Poniższe zdjęcia powinny rozwiać Wasze wątpliwości skąd takie nazwy prawda?

Spływ pontonowy na Kwisie

W zamku organizowane są spływy pontonowe rzeką Kwisą. Podobno widoki są bardzo malownicze, a wycieczka kończy się pieczeniem kiełbasek nad ogniskiem. Niestety pogoda w weekend pokrzyżowała nam plany i nie pozwoliła skorzystać z tej atrakcji, gdyż ogłoszono stan powodziowy na rzece, a do tego padał deszcz. Mamy nadzieję, że następnym razem, spróbujemy.

Zamek Kliczków – trasy rowerowe w okolicy

W okolicach zamku znajduje się kilka interesujących tras rowerowych, które przemierzają piękne Bory Dolnośląskie. Jeżeli nie macie swoich jednośladów, to możecie takowe wypożyczyć w zamku. Jeżeli będziecie w okolicy, to spróbujcie przejechać się np. 60 km trasę DOT2. Bolesławiec “Łużyce-Bory” lub prawie 32 km pętlę DOT3. Bolesławiec – Kliczków. Dokładne opisy i mapy tras znajdziecie na stronie Dolny Śląsk rowerem.

zamek kliczków dolny śląsk trasa rowerowa łużyce bory
Trasy rowerowe wokół zamku – 60 km trasa DOT2. Bolesławiec “Łużyce-Bory”

Polecane atrakcje w okolicy zamku Kliczków

Gdy zdecydujecie się na przyjazd na weekend do Zamku Kliczków, to warto także odwiedzić kilka miejsc w jego okolicy. Poniżej znajdziecie kilka różnych naszych propozycji, które warto zobaczyć:

  • Żywe Muzeum Ceramiki w Bolesławcu: warto wybrać się i zobaczyć, jak powstaje słynna bolesławiecka ceramika. W manufakturze poznacie cały ręczny proces powstawania naczyń ceramicznych, a na koniec możecie spróbować własnych sił w warsztatach malowania pamiątkowej miseczki.
  • Gospoda Kruszyna – w porze obiadowej warto odwiedzić klimatyczną Gospodę Kruszyna, gdzie przemiła obsługa zasugeruje kilka przepysznych pozycji ze swojego menu. Uwaga – warto być bardzo głodnym, bo porcje są wielkie.
  • Zamek Grodziec – czeka na Was stożek wygasłego wulkanu, na którym wybudowano ciekawy zamek Grodziec pełen zakamarków, korytarzy i punktów widokowych -> zobacz jak wygląda zwiedzanie zamku Grodziec.
  • Szwajcaria Lwówecka – jeżeli nie macie jeszcze dosyć, a chcecie iść na spacer, to zachęcamy do krótkiej wędrówki w Szwajcarii Lwóweckiej, gdzie zobaczymy Lwóweckie skały z ciekawym widokiem na Lwówek Śląski -> przejdź się na spacer w rejonie Szwajcarii Lwóweckiej.

Zamek Kliczków informacje praktyczne

Zamek Kliczków położony jest w wiosce Kliczków, znajdującej się ok. 13 km od Bolesławca. Wybierając się do Kliczkowa, możecie zdecydować, gdzie chcecie spać. Do wyboru jest nocleg w zamku Kliczków lub należący do niego Folwarku Książęcym. Zdecydowanie chcieliśmy spać w zamku, bo wiadomo, że na co dzień, raczej nie śpimy w zamkach ani pałacach.
Chcieliśmy poczuć zamkowy klimat, bo to, co jest najciekawsze w tym miejscu to fakt, że wszystko na zamku odbywa się w normalnych zamkowych salach. Zatem jedzenie serwowane jest w jednej z kilku wielkich sal z pięknymi zdobieniami. W takich wnętrzach od razu smakuje lepiej prawda? Możemy spać w komnacie cesarskiej, wieczorami skoczyć na drinka do zamkowych podziemi lub odwiedzić basen, który powstał w starej ujeżdżalni. Nocą natomiast przechadzać się zamkowymi korytarzami w poszukiwaniu duchów poprzednich właścicieli.

zamek kliczków dolny śląsk atrakcje mapa
Mapa okolic zamku z zaznaczonymi atrakcjami.

Zamek Kliczków – dostępne pokoje

Zamek Kliczków ma do dyspozycji różne rodzaje pokoi: od tradycyjnych dwuosobowych, przez studia, apartamenty, aż po komnaty zamkowe, w których ówcześnie gościły ważne osobistości. Wszystkie szczegóły dotyczące pokoi, cen oraz promocyjnych pakietów najlepiej szukać na stronie zamku.
My, do dyspozycji mieliśmy apartament hotelowy, który składał się z dwóch pomieszczeń oraz łazienki. W pokoju dziennym znajduje się rozkładana sofa, na której spała Nadia, biurko, fotele i stolik oraz telewizor i lodówka, a w sypialni duże podwójne łóżko oraz szafa. W łazience do dyspozycji mieliśmy prysznic. Apartament był przestronny i bardzo wygodny.

Zamek Kliczków – jedzenie

W ramach noclegu są oferowane śniadania, a dodatkowo można wykupić obiadokolacje lub po prostu skorzystać z oferty restauracji zamkowej. Śniadania były obfite i smaczne, a wybór całkiem spory, także każdy głodomór podobny do mnie, zdecydowanie wyjdzie z niego objedzony.
Codziennie wieczorem była serwowana obiadokolacja, gdzie do wyboru była zupa, drugie danie oraz deser z kuchni polskiej. Wszystko bardzo smaczne, a porcje jak przystało na zamkową wyżerkę, obfite.

Jeżeli chodzi o udogodnienia na terenie zamku, to jest spa, siłownia, pokój zabaw dla dzieci, sklepik z pamiątkami, informacja turystyczna, a także na zewnątrz plac zabaw dla dzieci, korty tenisowe, olbrzymi ogród w stylu angielskim oraz stajnia książęca. W recepcji zamku można bezpłatnie pobrać grę Quest, dzięki której będziemy rozwiązywać zagadki i poszukiwać znaków, które doprowadzą nas do skarbu.

Zwiedzanie zamku z przewodnikiem

Jeżeli jesteście zainteresowani zwiedzaniem zamku Kliczków z przewodnikiem, to jest taka możliwość. Od wtorku do piątku w godzinach: 11:00, 14:00, 17:00, a w sobotę i niedzielę o godz. 12:30, 13:30, 15:00, 16:30. Bilety są dostępne w recepcji: 15 zł/osoba dorosła, 10 zł dziecko w wieku 4-15 lat, dzieci poniżej 4 lat bezpłatnie. Co jakiś czas na zamku organizowane jest nocne zwiedzanie zamku, jednak wymagana jest wcześniejsza rezerwacja miejsc. Szczegóły na stronie zamku.

Tekst powstał w ramach współpracy z Dolnośląską Organizacją Turystyczną, w ramach której zwiedzaliśmy Dolny Śląsk.

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u