Piękny początek dnia

Co można zrobić rano, w tygodniu przed pójściem do pracy? Większość będzie próbować załapać się na ostatnie minuty snu przed tym jak nieubłaganie zadzwoni alarm budzika. Inni wstaną i swój dzień rozpoczną od gorącej, aromatycznej kawy. Jeszcze inni zjedzą obfitujące w zdrowe produkty śniadanie, ktoś weźmie prysznic, umyje głowę, przeczyta prasówkę, sprawdzi prywatnego emaila. A może tak wyrwać się z tych standardowych czynności i wybrać się zrobić zdjęcia o wschodzie słońca?

Mamy początek stycznia. Jest piątek rano. Budzik wskazuje 5:30. Po cichu wymykam się z sypialni, poranna toaleta, łyk wody. Ubieram się ciepło, sprawdzam wcześniej spakowany sprzęt fotograficzny, statyw i bezgłośnie wychodzę z mieszkania, aby nie pobudzić domowników.
Znajomy już na mnie czekał. Dzięki temu, że umówiliśmy się dzień wcześniej, to każdemu było łatwiej wstać, bo przecież głupio byłoby kolegę wystawić do wiatru. Prawda?
Jedziemy jeszcze po ciemku. Jest noc i tylko pojedyncze samochody mijają nas z naprzeciwka. My jedziemy na obrzeża Wrocławia, a oni pędzą do centrum, do swoich miejsc pracy.
Parkujemy samochód na grząskim poboczu. Rękawiczki, czapka, kaptur, dodatkowa kurta przydadzą się. Temperatura oscyluje w okolicach zera, jednak wiatr powoduje, że odczuwalna jest jeszcze niższa. Idziemy w stronę zakola Odry. Szukamy dogodnego miejsca, z którego będziemy robili zdjęcia o wschodzie słońca.
Dookoła cisza, spokój i powolnie płynąca niczym niezmącona woda. Nikogo tu nie ma, jesteśmy tylko my. Z rozstawionymi statywami wyczekujemy na wschodzące słońce, na kolory na niebie, na to, co Matka Natura nam dzisiaj sprezentuje.
To pierwszy plener fotograficzny w tym roku. Parafrazując znane powiedzenie, jaki “pierwszy plener, taki każdy następny w tym roku”. Liczymy, że nasza wczesna pobudka będzie wynagrodzona pięknymi widokami. Czekamy kolejną chwilę, aż słońca zbliży się do horyzontu i pięknie oświetli nam scenę.
Kilka, kilkanaście minut później mieliśmy zarejestrowane zdjęcia na kartach pamięci. Kadry pionowe i poziome, z niskiej i wysokiej perspektywy, na długich i na krótkich czasach, szerokie sceny i bardzo wąskie. Czujemy się usatysfakcjonowani i teraz spokojnie, pełni energii możemy wracać do pracy. Jednak wcześniej trzeba zjeść śniadanko prawda?
W takiej przepięknej scenerii smakuje ono jeszcze bardziej. Słodka kawa z mlekiem i kawałek domowej pizzy (podziękowania dla żony Andrzeja) smakują wybornie. Aż nie chce się wracać do gwarnego miasta, do pracy. Zobaczcie krótki filmik z naszego śniadanka na samym dole strony.

Poniższe zdjęcia mają pokazać, że, pomimo, że ciężko wstaje się wcześnie rano, to warto to czasami zrobić. Przyroda jest przepiękna zwłaszcza w okolicach wschodu słońca, który często mamy tylko na wyłączność.
A Ty, co zrobiłeś ostatnio przed pójściem do pracy? Jak wyglądał początek Twojego dnia?

czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo czernica wschód słońca sunrise photo

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *