Park Keukenhof – tulipanowe szaleństwo
Park Keukenhof – nazwa tego miejsca wywodzi się z czasów średniowiecza. Księżna Jakoby van Beiren w tym miejscu posiadała ogródek ziołowo-warzywny, a dosłowne tłumaczenie słowa „keukenhof” oznacza „ogród kuchenny”.

Podstawowym minusem tego miejsca to ogromne ilości ludzi, którzy przyjeżdżają z całego świata, aby móc podziwiać wspaniałe rabaty kwiatowe. Pomimo, że specjalnie wybraliśmy środek tygodnia to nadal jest ich za dużo. Podobno w weekend jest znacznie gorzej. Dookoła nas słychać tylko dźwięki wyzwalanych migawek aparatów. Zatem można zapomnieć o możliwości spacerów w ciszy i spokoju w tym urokliwym miejscu. Jednak i tak warto zawitać tutaj. Holendrzy są znani z tego, że ich przydomowe ogródki to najważniejsza cześć swoich posiadłości, które pieczołowicie pielęgnując niejednokrotnie wydając na to fortunę, lecz to, co możemy obserwować tutaj jest jeszcze doskonalsze. Niejednokrotnie można obserwować ogrodników, którzy wbijają cieniutki drut, który posłuży jako wsparcie dla każdej sztuki hiacynta. Z ogromna zazdrością spoglądamy na idealnie posiane i przystrzyżone trawniki. Corocznie ponad 7000 kg trawy jest tu wysiewane, aby otrzymać tak spektakularny widok.
Park Keukenhof wymaga poświęcenia przynajmniej całego dzień, tak, aby niespiesznie móc przejść się przez wszystkie z ponad 15 km dostępnych chodników. Do zwiedzania są także dostępne pawilony zawierające bardzo ciekawe odmiany roślin. Tutaj można poznać cały cykl produkcyjny roślin cebulowych. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego miejsca, lecz trzeba mieć na uwadze, że park Keukenhof jest dostępny tylko przez 2 miesiące (24.03 – 20.05) w roku.








Hej. Jeżeli szukacie noclegu i chcecie dokonać rezerwacji, to polecamy skorzystać z naszego dedykowanego linka do booking. Wy zapłacicie dokładnie tyle samo, a serwis podzieli się z nami swoją prowizją. Dzięki czemu dostaniemy parę groszy za naszą pracę włożoną w rozwijanie tego bloga i wszystkie porady z których możesz skorzystać.








