Plan podróży po Jordanii – Jordania w 10 dni

Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że warto wybrać się do Jordanii. Wielu chce zobaczyć piękno starożytnej Petry, poczuć się jak na Marsie zwiedzając pustynię Wadi Rum, zanurkować w Morzu Czerwonym czy nałożyć na ciało błoto z Morza Martwego. Jak to zorganizować? Ułożyliśmy dla siebie plan podróży po Jordanii, którym dzielimy się z Wami.

Otrzymujemy coraz więcej pytań od Was o porady związane z naszym planem podróży po Jordanii. Jak on wyglądał, w jakiej kolejności zwiedziliśmy miejsca, jak się przemieszczaliśmy i wiele innych szczegółów. Postanowiliśmy pokazać Wam nasz plan, który zrealizowaliśmy, podróżując po Jordanii. Mamy nadzieję, że rozwieje on wiele Waszych wątpliwości.
Na wstępie zaznaczę kilka kwestii. Na całą naszą podróż po Jordanii wypożyczyliśmy samochód, który dał nam pełną swobodę w przemieszczaniu się. Wszystkie noclegi zarezerwowaliśmy około miesiąca przed wyjazdem, korzystając z platformy booking. Całą niezbędną wiedzę, informacje praktyczne, ceny, kiedy pojechać do Jordanii i odpowiedzi na inne pytania, które często zadajecie, znajdziecie w osobnym wpisie -> Jordania informacje praktyczne. Zachęcam do przejrzenia praktycznych artykułów.

Nasz plan podróży po Jordanii – Jordania w 10 dni

Plan Podróży po Jordanii na 10 dni – mapa atrakcji

Dzień 1: przylot do Ammanu i przejazd na pustynię Wadi Rum

Nasz plan podróży po Jordanii zaczyna się na lotnisku w Ammanie. Zaraz po wylądowaniu (mieliśmy wcześniej wykupiony Jordan Pass) wymieniliśmy pieniądze w kantorze na lotnisku, odebraliśmy wcześniej zarezerwowany samochód i pojechaliśmy w stronę wioski Wadi Rum (ok. 4-5 godzin). Zależało nam, aby pierwszą noc spędzić w atrakcyjnym miejscu. Co może być bardziej interesującego niż noc na pustyni?
Przy bramie parku Wadi Rum poinformowaliśmy pracowników, że mamy już wykupiony pobyt na pustyni i pojechaliśmy kilka kilometrów dalej do samej wioski. Spotkaliśmy się z naszym organizatorem, gdzie u niego pod domem zostawiliśmy nasz samochód. Po szybkiej herbatce wsiedliśmy w samochód 4×4, który zawiózł nas na camp na pustyni. Pod namiotami spędzimy 2 najbliższe noce. Podczas gdy my podziwialiśmy piękny zachód słońca na pustyni, nasi gospodarze przygotowywali dla nas kolację.
Nocleg w Wadi RumAli Baba Camp.

Dzień 2: całodniowa wycieczka po Wadi Rum

Wczesna pobudka, aby móc obserwować wschód słońca na pustyni. Później śniadanie i przygotowanie się przed całodzienną wycieczką po pustyni Wadi Rum. W ciągu dnia zobaczyliśmy m.in. źródło Lawrence’a, Czerwoną wydmę, kanion Khazali, Small Rock Arch, Mushroom Stone, Abu Khashaba Canyon, Umm Fruth Rock Arch, a także zjedliśmy przepyszny lunch podczas „pikniku pod wiszącą skałą”. Do camp’u wróciliśmy po zachodzie słońca, gdzie po kąpieli czekała nas pyszna kolacja z tradycyjną potrawą zarb (beduiński grill) na czele. Kompletny opis naszej wycieczki, jej ceny i jak wyglądała organizacja, znajdziecie w osobnym artykule -> atrakcje Wadi Rum. Pragnę tylko zaznaczyć, że jak dla nas całodzienna wycieczka po Wadi Rum to absolutne minimum i jeden z najważniejszych punktów programy podróży po Jordanii! Wadi Rum to niesamowite miejsce pełne oryginalnych widoków, ciekawych form skalnych i kanionów.

Dzień 3: przejazd do Akaby i plażowanie na South Beach

Po porannym śniadaniu na pustyni zostaliśmy zawiezieni do wioski Wadi Rum, gdzie mieliśmy zaparkowany samochód. Stąd udaliśmy się nad wybrzeże Morza Czerwonego do Akaby. Głównym powodem przyjazdu nad wybrzeże była chęć zanurkowania. Gdyby nie ten fakt, to pewnie pominęlibyśmy to miejsce.
W Akabie było bardzo gorąco (ok. 40 stopni), więc pojechaliśmy kilka kilometrów za miasto w stronę South Beach, gdzie chcieliśmy spędzić trochę czasu na plaży i kąpieli w morzu. Plaża jest piaszczysta, lecz dosyć twarda 😊.
W Akabie na jedzenie warto wybrać się do Al Shami Restaurant położonej zaraz przy meczecie.
Nocleg w Akabie: Hotel Prestige.

Dzień 4: nurkowanie w Jordanii: Cedar Pride oraz Cable Reef

Każdy, kto choć trochę nurkuje i wybiera się do Jordanii, to na pewno będzie chciał zobaczyć, jak wygląda podwodny świat Jordanii. Pomimo że nie ma co się spodziewać porównywalnych widoków do okolicznego Egiptu, to jednak zawsze warto dać nura.
Pierwszego dnia nurkuję na słynnym Cedar Pride oraz w okolicach Cable Reef. Zdecydowanie warto! Druga część dnia spędzamy na włóczędze i poznawaniu Akaby. Na pewno warto zajrzeć do meczetu Sharif Hessein Bin Ali, powłóczyć się po uliczkach ze sklepami oferującymi bardzo różny asortyment i zjeść coś dobrego.

Dzień 5: nurkowanie w Jordanii: samolot Lockheed C-130 Hercules oraz czołg i przejazd do Petry

Rano kolejny raz wybraliśmy się na plażę South Beach, skąd oddałem dwa nurki. Podziwiałem specjalnie dla nurków zatopiony samolot Lockheed C-130 Hercules oraz czołg. Nieźle to wygląda.
Czas na zmianę lokalizacji. Udaliśmy się w drogę do miasteczka, które stanowi bramę dla wszystkich turystów chcących odwiedzić Petrę, czyli do Wadi Musa.
Tworząc nasz plan podróży po Jordanii, wiedzieliśmy, że Petra w jeden dzień to nie dla nas. Chcieliśmy spędzić w niej trochę więcej czasu. Ostatecznie na Petrę przeznaczyliśmy pełne dwa dni i po powrocie uważamy, że to była doskonała decyzja. Ani za krótko, ani za długo.
Nocleg w Petrze (Wadi Musa): Majido Hostel.

Dzień 6: zwiedzanie Petry – Główny Szlak oraz szlak do klasztoru Ad-Dajr

Przygotujcie się na dosyć aktywny dzień. Dzisiaj czekają na nas dwa interesujące szlaki, do przejścia będzie ok. 15 km i do pokonania ponad 1000 skalnych schodów. Zaczynamy.
Pierwszy dzień chcieliśmy spędzić na Główny Szlak prowadzącym przez Petrę. Jest to bardzo prosty szlak po płaskiej drodze, na którym będziecie mogli podziwiać piękne miejsca. Zobaczycie na nim m.in. słynny skarbiec Faraona, ulicę fasad, amfiteatr, Wielką Świątynię i ulicę Kolumnową.
Po ukończeniu głównego szlaku warto kontynuować swoją wędrówkę szlakiem Ad-Deir (Ad Dajr) Monastery Trail, aż do klasztoru Ad-Dajr. Tutaj czeka na nas sporo schodów pod górę, ale na końcu piękno klasztoru nam to wynagrodzi.
Polecamy rozpocząć wycieczkę bardzo wcześnie rano, gdyż nie jest wtedy jeszcze tak gorąco, a i turystów jest bardzo mało.

Dzień 7: zwiedzanie Petry – Al Khubtha Trail, High Place of Sacriface oraz Petra by Night

Drugi dzień w Petrze przeznaczymy na ciekawy i mniej uczęszczany szlak Al Khubtha Trail na końcu, którego czeka nas jeden z najlepszych widoków na Skarbiec Faraona. Szlak jest bardzo malowniczy i obfitujący w ciekawe miejsca: Grobowiec Urny (Urn Tomb), Grobowiec Jedwabny (Silk Tomb), Grobowiec Koryncki (Corinthian Tomb), Grobowiec Pałacowy (Palace Tomb). Niestety droga powrotna do doliny wiedzie tym samym szlakiem.
Po odpoczynku i orzeźwiającym świeżo wyciśniętym pomarańczowym soku w jednym z namiotów znajdującym się na dnie doliny czeka nas pętla do miejsca o nazwie High Place of Sacriface. Po drodze zobaczymy Świątynię Ogrodową, Grób Żołnierza Rzymskiego oraz Wielką Wyżynę Ofiarną. Widoki są niesamowite.
Przed wieczorną „wisienką na torcie” warto odpocząć. Wieczorem wybieramy się jeszcze raz do Petry, aby zobaczyć, jak się prezentuje w świetle ponad 5000 lampionów rozstawionych wzdłuż drogi prowadzącej do Skarbca Faraona.
Dzień był intensywny, lecz zdecydowanie pełen wrażeń.

Dzień 8: Droga Królewska – zamki Shobak oraz Al Karak – Madaba

Opuszczamy Wadi Musa i słynną Petrę, aby móc przejechać ciekawą Drogą Królewską, na której atrakcji jest bez liku. Po drodze oprócz niesamowitych widoków na góry i zaporę Mujib czeka nas zamek Shobak, gdzie można pokręcić się po starych murach.
Zaraz obok warto wstąpić na kawkę i zobaczyć najmniejszy hotel świata „stary Volkswagen Garbus”. Jedziemy dalej, aby zobaczyć widok, jaki rozpościera się w rezerwacie Dana – nie mamy czasu, aby zatrzymać się tu na kilka dni, więc nie będziemy mogli przejść się tutejszymi szlakami.
Co jakiś czas zatrzymujemy się na poboczu Drogi Królewskiej, gdyż widoki mocno zachęcają do robienia zdjęć. Pod koniec drogi czeka nas niesamowity zamek Al Karak, gdzie spędzamy trochę czasu na zwiedzaniu jego pozostałości, na bieganiu po poszczególnych poziomach i gubieniu się w jego korytarzach.
Wieczorem dojeżdżamy do Madaby. To był dzień obfitujący w podjazdy i zjazdy, a także w zakrętasy. Wszystko to „przystrojone” pięknymi widokami.
Nocleg w Madabie: Madaba Hotel.

Dzień 9: Góra Nebo, Morze Martwe oraz kanion Wadi Numeira

W naszym planie podróży po Jordanie nie mogło zabraknąć tych miejsc. Dzisiaj jedziemy zobaczyć Morze Martwe i kanion Wadi Numeira. Zaczynamy od odwiedzenia słynnej mozaiki mapy świata w Madabie (szczerze to szału nie ma), aby chwilę później znaleźć się na Górze Nebo. Ciekawe widoki oraz bardzo ładne mozaiki w kościele – według nas ciekawsze niż w Madabie.
Po drodze na wybrzeże Morza Martwego zatrzymujemy się w jednym ze sklepów, gdzie można zobaczyć cały proces powstawania współczesnych mozaik. Oczywiście można tu też zrobić całkiem duże zakupy. Zaraz po wejściu do sklepu obsługa zapytała nas, skąd jesteśmy. Po przekazaniu informacji, że jesteśmy z Polski, po chwili pojawiła się sympatyczna pani (okazało się, że to Polka mieszkająca od wielu lat w Jordanii), która w języku polskim wytłumaczyła, pokazała i objaśniła wszystko, co jest niezbędne, aby wiedzieć o mozaikach.
Droga wzdłuż wybrzeża Morza Martwego to idealny asfalt z niesamowitymi widokami. Pomimo że do pokonania jest zaledwie ok. 80 kilometrów, to wielokrotnie będziemy się zatrzymywali, aby zrobić zdjęcie pięknych form solnych i kontrastującej wodzie morza.
Pod koniec trasy znajduje się bardzo łatwy, lecz piękny, kanion Wadi Numeira. Spaceruje się brodząc w płytkiej wodzie pośród niesamowitych skał. Podobne widoki były w Petrze, lecz tutaj, kanion mamy na wyłączność.
Wieczorem wracamy do hotelu położonym nad Morzem Martwy, aby móc wykąpać się w bardzo słonej wodzie i skorzystać z dobrodziejstwa tutejszego błota. Wszystko, aby nasze ciała wyglądały jeszcze piękniej.
Nocleg nad Morzem Martwym: Dead Sea Spa Hotel.

Dzień 10: Starożytne rzymskie miasto Jerash (Dżarasz)

Nasz ostatni dzień w Jordanii zaczynamy od bardzo długiego moczenia się w Morzu Martwym. Podobno jego woda ma niesamowite właściwości, więc leżymy w niej kilka godzin na zmianę z nakładaniem na siebie czarnego błota. Po takich zabiegach musimy być piękni i młodzi! Wszystko to dostępne jest na prywatnej plaży naszego hotelu.
W drugiej części dnia wybieramy się do Jerash, aby zwiedzić doskonale zachowane starożytne ruiny rzymskiego miasta. Oglądamy teatry rzymskie, podziwiamy kolumnady, świątynie i bramy. Całość rozrzucona jest na sporym terenie więc zwiedzanie zajmie nam trochę czasu.
W drodze powrotnej przejeżdżamy przez samo centrum Ammanu, gdyż Aga chciała kupić tradycyjny jordański materiał, z którego uszyje poduszki. Takich korków w mieście to jeszcze nigdy nie widzieliśmy, więc nie dajcie się namówić na jazdę własnym samochodem po Ammanie.
Ostatnią noc spędzamy w Madabie, z której jest bardzo blisko na lotnisko. Jutro rano wylatujemy do Polski.
Nocleg w Madabie: Moab Land Hotel.

Tak wyglądał nasz plan podróży po Jordanii. Mamy nadzieję, że będzie dla Was pomocny. Opisaliśmy dosyć szczegółowo, jak wyglądał każdy nasz dzień, co zwiedzaliśmy, jakie oglądaliśmy atrakcje. Mamy nadzieję, że skorzystacie z niego i interesująco spędzicie czas swoich wakacji w Jordanii.

PS. Nasza podróż do Jordanii odbyła się w terminie 17-27.05.2019. Planując wyjazd do Jordanii, na pewno bardzo pomocny będzie artykuł Jordania informacje praktyczne, gdzie znajdziecie wiele praktycznych porad: ceny, noclegi, wiza, pieniądze itd.

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *