Dziewczynka z Betlejem
Przejeżdżamy na drugą stronę muru bezpieczeństwa, który oddziela Izrael od Autonomii Palestyńskiej. Punkt obsługują uzbrojeni po zęby izraelscy żołnierze. Jedziemy turystycznym autobusem, więc kontroli na tzw. bramie brak. Zostawiamy za sobą kilkumetrowej wysokości szary mur zwieńczony drutem kolczastym pod napięciem poprzedzielany wieżyczkami. Zza okna autobusu przedmieścia Betlejem nie wyglądają zbyt optymistycznie. Rozwalające się ulice, zniszczone chodniki, niedokończone domy, śmieci na czytaj więcej …