Tradycyjne tańce ze Sri Lanki

Wieczory mają to do siebie, że często człowiek ma ochotę się ukulturalnić. Będąc w egzotycznym kraju, gdzie kultura jest tak bardzo odmienna od tego, co znamy, ta pokusa jest jeszcze większa. Nad brzegiem jeziora w Kandy znajduje się doskonałe miejsce, swojego rodzaju teatr, gdzie odbywają się pokazy tradycyjnych tańców ze Sri Lanki.

Sala wypełniona samymi turystami, część z Europy, a część z Azji. Pokazy tańców są przeznaczone właśnie dla nich, aby ukazać choćby kawałek tanecznej kultury Sri Lanki. Program dosyć napięty, bo przewidywał 10 krótkich form przedstawiających najbardziej tradycyjne tańce. Wszystko zaczęło się od zadęcia w dużą muszlę, które otwierało całe przedstawienie.

tradycyjne tańce ze Sri Lanki
Sri Lanka. Pokaz tradycyjnych tańców wyspy.

Mogliśmy podziwiać pooja dance, gdzie tancerze składali hołd swoim tanecznym mentorom, panteru natum, czyli taniec, którego nazwa wywodzi się od nazwy instrumentu pantheru (podobny do tamburynu) używanego do akompaniowania tancerzowi, cobra dance i kilku innych.

Niektóre pokazy były bardziej ruchliwe, drugie mniej. W tle stali mężczyźni, którzy przez większość przedstawienia nadawali rytm na bębnach. Nie wiem czy tańce pochodzące ze Sri Lanki są mało interesujące, czy ta grupa była raczej słabo przygotowana, bo niedociągnięcia było widać gołym okiem laika.
Być może jest to jednak piętno referencji? Może próba porównania oglądanych tańców ze Sri Lanki do przedstawień, jakie widziałem na Bali było niesłuszne i spodziewałem się zbyt wiele? W balijskim przedstawieniu była opowiadana interesująca historia, gra ciałem, gestem, mimiką, a w tle wspaniała i odpowiednio dopasowana do nastroju muzyka. Natomiast tutaj było tylko poprawnie, jakby mechanicznie odegrana scenka dla zachodnich turystów, która jest wystawiana co wieczór.

Na zakończenie przestawienia tradycyjnych tańców ze Sri Lanki, jako przysłowiowa wisienka na torcie, miał być mocno reklamowany pokaz fire dance. Tancerze przed wystąpieniem otrzymują błogosławieństwo Bogini Panththini i zaczynają show. Tylko tego show jakoś nie widać.
Panowie przykładali sobie pochodnie do ciała, a nawet języka, a później przeszli się kilka razy przez rozżarzone węgle czasami buchając płomieniami z ust. Generalnie, być może jak ktoś pierwszy raz widział taki pokaz, to mógł on wywrzeć pozytywne wrażenie. Jednak dla mnie to brak ładu i składu, a o wprowadzeniu się w trans głównych bohaterów należy zapomnieć. No chyba, że zrobili to na zapleczu jak nikt nie patrzył?

Całe przedstawienie tradycyjnych tańców ze Sri Lanki jest po prostu ok. Warto wybrać się raz, aby to zobaczyć, bo jest kolorowo, tancerze ubrani w piękne stroje, całości towarzyszy tradycyjna muzyka. Jednak porównując ten pokaz do pokazu tańców balijskich, wypada to średnio, choć teraz patrząc na to z perspektywy czasu, przeglądając zdjęcia i oglądając filmik to było ok. Jednak czy drugi raz wybrałbym się na ten pokaz? Pewnie tak, aby utwierdzić się lub zaprzeczyć mojemu osądowi.tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki tradycyjne tańce ze Sri Lanki

Tradycyjne tańce ze Sri Lanki informacje praktyczne

Na pokazy tradycyjnych tańców pochodzących ze Sri Lanki wybrałem się do Kandyan Art Association & Cultural Center. Bilet wstępu kosztował 500 LKR. Na dużej sali teatralnej występowali kolejni tancerze, a na samym końcu przed samą sceną odbył się pokaz fire dance. Swobodnie można było robić zdjęcia,

PS. Moja podróż na Sri Lankę odbyła się w terminie 25.02.-18.03.2012. Zapraszam do zapoznania się z wpisem Sri Lanka – zapiski z podróży, który jest relacją pisaną na gorąco w trakcie podróży oraz do wpisu Sri Lanka informacje praktyczne: ceny, pieniądze, wiza, noclegi, gdzie znajdziecie wiele przydatnych informacji przydatnych do zaplanowania swojej podróży.

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u