Podróżnicze podsumowanie 2018 roku – oj działo się

Szczerze to nigdy jeszcze nie robiliśmy żadnego podsumowania roku. Powodów jest wiele: z lenistwa, nie widzieliśmy w tym sensu, nie chciało nam się, to dużo roboty, nie chciało nam się itd.… Jednak w tym roku postanowiliśmy się zmobilizować i zrobić takie podsumowanie, aby w telegraficznym skrócie przypomnieć sobie, co się działo pod kątem podróży od początku roku. Jesteście ciekawi? No to startujemy.

Łukasz Kędzierski: podróże i fotografia to blog podróżniczy zatem będziemy podsumowywać nasze podróże, które przez cały 2018 rok nam „towarzyszyły”. Nie mamy nigdzie spisanej naszej „bucket list” – kierunki naszych podróży wybieramy często instynktownie, pod wpływem przeczytania ciekawego artykułu, zobaczenia zdjęcia czy filmu. W 2018 roku spędziliśmy 100 dni w podróży i udało nam się pojechać w kilka ciekawych miejsc, które na pewno przewijały się w naszych myślach od dłuższego czasu. Tak było z Japonią i Wietnamem, ale w mijającym roku na naszej mapie podróży pojawiły się zupełnie nowe destynacje, o których wcześniej nie myśleliśmy. Uwielbiamy takie sytuacje. Zobaczmy miesiąc po miesiącu, co robiliśmy przez ostatni rok.

Styczeń

Pierwszym wyjazdem w 2018 roku był poranny plener fotograficzny w okolicach Wrocławia. Było to w środku tygodnia przed pracą. Wybrałem się ze znajomym na zdjęcia. Ależ smakowało śniadanie z widokiem nad leniwie płynącą rzeką. Później byliśmy ze znajomymi w Karkonoszach chcąc uwiecznić w obiektywie piękno zimy w Karkonoszach oraz kilka nocnych ujęć – mieliśmy olbrzymie szczęście do warunków meteo. Korzystając z zimy, pod koniec stycznia wybrałem się z moim klubem jaskiniowym SCW na szkolenie lawinowe na Pradziada w Czechach. Praktycznej wiedzy o tym, jak poruszać się w warunkach zimowych nigdy za wiele.

karkonosze noc na szlaku nocne zdjęcia karkonoszy nocne zdjęcia gór noc w karkonoszach
Karkonosze – Śnieżne Kotły

Luty

Luty był bardzo pracowity, ponieważ dopinaliśmy na ostatni guzik wszystkie sprawy przed wyjazdem do Wietnamu. W drodze do Ho Chi Minh mieliśmy kilkanaście godzin międzylądowania i zobaczyliśmy niesamowity Wielki Mur Chiński. Nigdy wcześniej nie śniło nam się, że uda się zobaczyć to miejsce. Kolejny raz zrządzenie losu (kilkanaście godzin przesiadki w Pekinie) pozwoliło nam wybrać się na Wielki Mur Chiński. Później uciekaliśmy przed wietnamskim świętem Tet i „schroniliśmy się” na pięknej wietnamskiej wyspie Phu Quoc eksplorując tamtejsze plaże i zajadając się przepysznym wietnamskim jedzeniem.

Chiński Mur – jedna z wizytówek Chin – musieliśmy tam pojechać.

Marzec

Od kilku lat tradycją jest, że moje urodziny spędzamy w podróży. W marcu zwiedzaliśmy północną część Wietnamu. Włóczyliśmy się starymi uliczkami Hanoi, zobaczyliśmy deszczową zatokę Halong, a w ramach mojego prezentu urodzinowego podziwialiśmy niesamowite formacje krasowe w jaskiniach w parku Phong Nha-Kẻ Bàng, zajadaliśmy się pysznym wietnamskim jedzeniem i piliśmy niesamowite ilości wyciskanego soku z trzciny cukrowej. Jak to mówią – to był dobry wyjazd.

wietnam hoi an sunset zachód słońca nadia w podróży
Nadia w podróży w Hoi An (Wietnam)

Kwiecień

Na początku miesiąca kolejny raz wybrałem się z grupką znajomych fotografować morze krokusów w Dolinie Chochołowskiej. Ludzi było dużo, krokusów trochę mniej, ale i tak było warto. W ramach „Spotkań z Górami” można było posłuchać mojego wystąpienia o ostatnich podróżach z dzieckiem na Filipiny. Pod koniec miesiąca wspólnie ze znajomymi fotografowałem trzebnickie sady o zachodzie słońca.

krokusy dolina chochołowska krokusy w dolinie chochołowskiej
Krokusy w Dolinie Chochołowskiej

Maj

Były duże plany na majówkowy wyjazd, jednak ostatecznie musieliśmy z nich zrezygnować. Powoli staje się tradycją, że co roku udaję się na południe Czech, aby włóczyć się z aparatem i fotografować wspaniałe morawskie pola. Tak było i tym razem – wstyd przyznać, że jeszcze nie powstał z tego wyjazdu żaden artykuł na blogu, a jedynie niektóre zdjęcia można było oglądać na moim Instagramie. W połowie maja udało nam się zrealizować jedno z naszych podróżniczych marzeń. Polecieliśmy do Japonii. A wiecie, co nas skłoniło, aby szybko podjąć decyzję o tej podróży? Pieniądze, a właściwie oszczędność na biletach dla Nadii w Japonii – śmieszne nie?

japonia kioto nadia w podróży kimono podróż do japonii z dzieckiem
Nadia w podróży w Japonii.

Czerwiec

Czerwiec był pozbawiony jakichkolwiek wyjazdów, o których warto byłoby wspominać. Wracaliśmy wspomnieniami do Japonii, przygotowując materiały na bloga. Mamy dużo materiału z Japonii ale zaczęliśmy od informacji praktycznych, o które najczęściej pytali nas czytelnicy.

japonia tokio shinjuku kabukicho nadia w podróży
Japonia. Tokio. Kabukicho. Rodzinka w komplecie :).

Lipiec

Początek miesiąca zaczął się leniwie wyjazdem nurkowym do Zakrzówka. Jednak patrząc z perspektywy czasu, to wydaje mi się, że lipiec był najbardziej pracowitym miesiącem. Wszystko za sprawą dostania się do finałów Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną. Dumnie reprezentowaliśmy województwo dolnośląskie. Odbyliśmy wiele wyjazdów po Dolnym Śląsku w celu zbierania materiałów. Odwiedziliśmy Twierdzę w Srebrnej Górze, błądziliśmy w labiryntach Błędnych Skał, podpatrywaliśmy, jak powstaje papier w Muzeum Papieru w Dusznikach-Zdroju. Poznawaliśmy historię Zamku w Grodnie, Bolkowie i Chojniku. Spływaliśmy pontonem w Bardzie, wchodziliśmy na Śnieżkę, wspinaliśmy się w skałach, zeszliśmy do podziemi, aby zobaczyć kilka kopalń oraz jaskinię Radochowską. Innymi słowy – to był bardzo intensywny miesiąc.

dolny śląsk atrakcje Duszniki-Zdrój. Muzeum Papiernictwa.
Duszniki-Zdrój. Muzeum Papiernictwa.

Sierpień

W sierpniu kończyliśmy zbierać materiały do artykułów o Dolnym Śląsku: nurkowałem w Zimniku i jeździliśmy po Dolinie Bystrzycy, a później przygotowywaliśmy teksty i zdjęcia na bloga. W ramach odpoczynku pojechaliśmy na weekend nad jezioro Nyskie, aby pomieszkać chwilę w namiocie i odpocząć nad wodą.

dolny śląsk aktywnie dolny śląsk na weekend atrakcje dolnego śląska nurkowanie zimnik
Dolny Śląsk. Nurkowanie w Zimniku. Było ciemno, zimno i przyjemnie.

Wrzesień

Wrzesień to miesiąc, w którym to przypomnieliśmy sobie o naszym pomyśle zdobywania Korony Gór Polski. Pojechaliśmy w Góry Bialskie, aby wejść na Rudawiec, w Góry Złote, aby zdobyć Kowadło a na koniec w Góry Bystrzyckie na szczyt Jagodna. W ostatnim miejscu zjedliśmy rewelacyjne dania w schronisku Jagodna – polecamy.

kgp kowadło korona gór polski
Korona Gór Polski – Kowadło.

Październik

W październiku szykowaliśmy w tajemnicy przed czytelnikami i znajomymi niesamowity wyjazd. W ramach współpracy z linią lotniczą Air France doświadczaliśmy na czym polega stopover i polecieliśmy zobaczyć Paryż, stolicę, która od bardzo dawna chodziła nam po głowie, a zawsze odkładaliśmy ją na później. Po zobaczeniu głównych atrakcji Paryża odkryliśmy wszystkie karty. Polecieliśmy zobaczyć i pokazać naszym czytelnikom przepiękne jeden z rajów na ziemi – Seszele. Niesamowite krajobrazy magicznych seszelskich plaż z charakterystycznymi granitowymi skałami. Idealnie turkusowa woda, biały delikatny piasek, niebieskie niebo z obłoczkami i ciepłe słoneczko. Oj działo się. Co tu dużo pisać – to trzeba zobaczyć, a kolejne szczegółowe artykuły praktyczne i galerie fotografii z Seszeli cały czas powstają na blogu.

seszele la digue anse cocos seychelles beach
Seszele. Wyspa La Digue. Plaża Anse Cocos.

Listopad

Lubimy nasze polskie morze, ale warunek jest jeden – musi to być po sezonie. Kolejny raz udało nam się wyjechać nad nasze polskie morze. Trójmiasto jest oddalone od Wrocławia o prawie 600 km jednak wygodna droga ekspresowa i autostrada bardzo ułatwia szybki dojazd aby spędzić weekend w Trójmieście. O tej porze roku nie ma nad morzem tłumów, rozstawionych parawanów ani wszędobylskiej bylejakości. Jest cisza, spokój i niesamowite widoki, które zachęcają, aby wstawać codziennie rano i wybierać się ze statywem i aparatem na łowienie kadrów o wschodzie słońca. Później można zwiedzać liczne atrakcje dostępne w Trójmieście.

molo w orłowie wschód słońca sunrise
Wschód słońca na jednym z najsłynniejszych obiektów w Trójmieście – Molo w Orłowie.

Grudzień

Okolice końca listopada lub początku grudnia to tradycyjnie wyjazd fotograficzny w Karkonosze. Niestety w przeciwieństwie do poprzedniego roku, tym razem trafiliśmy paskudne warunki, które skutecznie uniemożliwiły wyciągnięcie aparatu z plecaka. Nie było sensu. Dokładnie tydzień później idealna pogoda towarzyszyła nam podczas zimowego wejścia na Wielką Sowę. Cały krajobraz był przykryty przepiękną białą kołderką świeżego śniegu. Każda gałązka, każdy krzew i źdźbło trawy było pokryte śniegiem. Niesamowity weekend w Górach Sowich w gronie znajomych celebrując urodziny. Czego chcieć więcej?

wielka sowa góry sowie kgp
“Zimowe” wejście na Wielką Sowę.

Podsumowanie na Instagramie

Jak wyglądał mijający rok na moim Instagramie? W zeszłym roku najpopularniejsze były zimowe Lofoty, a w tym?  Duże zaskoczenie – 8/9 zdjęć to Polska, a większość z nich to POLSKIE KROKUSY :) zatem nie trzeba jechać gdzieś daleko w świat, aby zrobić kilka zdjęć na insta, które spodobają się czytelnikom. :)

2018 best instagram lkedzierskicom
Najpopularniejsze zdjęcia na moim instagramie – jak widać Polska i krokusy królują :)

Nigdy wcześniej nie robiliśmy takiego podróżniczego podsumowania, ale dzięki niemu przypomnieliśmy i uświadomiliśmy sobie, ile się wydarzyło w mijającym roku. To niesamowite jak wiele tego było. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało się zobaczyć kolejne miejsca na świecie. Odbyliśmy mnóstwo ciekawych podróży, a teraz mamy olbrzymie zaległości w opisywaniu i pokazywaniu Wam materiału, które z nich przywieźliśmy. Będę starał się nadrobić to wszystko równocześnie planując kolejne podróże, te małe jak i te duże. Jesteście ciekawi jak będzie wyglądał przyszły rok pod kątem podróży? My też.

Newsletter

Podobał Ci się artykuł i zdjęcia? Chcesz być zawsze na bieżąco i jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się do newsletter'a. Obiecuję zero spam'u

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobają Ci się artykuły i zdjęcia?

Chcesz być zawsze na bieżąco?
Chcesz jako pierwsza/y otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu? Zapisz się na newsletter. Obiecuję zero spam'u